Zdjęcie zrobił Pedro Brás z ochotniczej straży pożarnej w Tondeli. Przedstawia ono śpiących na ziemi strażaków, którzy po trwającej kilkanaście godzin akcji gaszenia pożaru usnęli na trawniku lokalnego skweru.

 

Internauci okrzyknęli portugalskich strażaków bohaterami. Jak informuje Reuters, w akcji gaszenia lasu zginął co najmniej jeden strażak, a 13 innych jest poparzonych.

 

Pomagają strażacy z Hiszpanii

 

Fausto Coutinho z obrony cywilnej poinformował, że w walce z żywiołem w miejscowościach Pedrogao Grande i w Gois pomaga też około 100 strażaków z sąsiedniej Hiszpanii.

 

Coutinho wyjaśnił, że gaszenie ognia utrudniają wysokie temperatury oraz silny wiatr.

 

Szczególnie groźnie sytuacja wygląda na przedmieściach Gois, gdzie ogień wdarł się do kilku wsi, z których konieczna była ewakuacja ludności.

 

Śmierć na drodze

 

Według policji główną przyczyną kataklizmu było uderzenie pioruna w drzewo w lesie w pobliżu Pedrogao Grande. Do zdarzenia miało dojść po południu w sobotę. Szybkie rozprzestrzenianie się ognia nastąpiło w efekcie silnych podmuchów wiatru.

 

47 z 64 śmiertelnych ofiar pożaru w Pedrogao Grande zostało zaskoczonych przez ogień podczas przejazdu trasą pomiędzy miejscowościami Figueiro dos Vinhos i Castanheira de Pera.

 

Portugalskie służby opublikowały dramatyczne nagranie z drona, na którym widać stojące na drodze, spalone wraki samochodów.

 

 

 

PAP, polsatnews.pl