W spotkaniu przywódców państw G20 wezmą udział między innymi prezydent USA Donald Trump i jego rosyjski odpowiednik Władimir Putin. Wyjątkowe środki bezpieczeństwa wprowadzone przed szczytem w Niemczech nie spodobały się kierowcom, którzy utknęli przed granicą polsko-niemiecką.

 

Na poboczach autostrady A4 rozstawiono specjalne "lotne" patrole policyjne, w których sprawdzane są ciężarówki i auta osobowe.

 

Najgorzej sytuacja wyglądała w godzinach przedpołudniowych. Wtedy korek do granicy sięgał 15, miejscami nawet 20 kilometrów. W tej chwili auta powoli poruszają się do przodu, z minuty na minutę korek maleje.

 

Utrudnienia potrwają do 11 lipca

 

Z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia podczas ubiegłorocznego szczytu NATO w Warszawie. Wtedy to strona polska wprowadziła takie kontrole.

 

Dzisiejszy korek to nie tylko wynik samych kontroli, ale również niefortunnego zrządzenia losu. Za nami bowiem długi weekend, po stronie niemieckiej również w weekend nie mogły poruszać się ciężarówki, dlatego, gdy dzisiaj rano wyruszyły w trasę, utworzył się zator.

 

Sytuację cały czas monitorują służby niemieckie, również strona polska, a więc służby graniczne i policja.

 

Utrudnienia maja potrwać do 11 lipca. Po szczycie G20 wszystko ma wrócić do normy.

 

Polsat News