"Moja cierpliwość się kończy". Czesi krytykowani za weto ws. niższych stawek VAT dla e-publikacji

Świat
"Moja cierpliwość się kończy". Czesi krytykowani za weto ws. niższych stawek VAT dla e-publikacji
PAP/EPA/JULIEN WARNAND
Holenderski minister finansów Jeroen Dijsselbloem ze swoim niemieckim odpowiednikiem Wolfgangiem Schaeuble.

Na piątkowym posiedzeniu unijnych ministrów finansów w Luksemburgu doszło do konfliktu. Czesi zablokowali projekt ws. umożliwienia objęcia elektronicznych wydań książek i gazet obniżoną stawką podatku VAT; czeski minister został ostro skrytykowany.

- Jestem cierpliwym człowiekiem, ale moja cierpliwość się kończy. Mój szanowny czeski kolego, śmiejesz się, ale szczerze mówiąc, nie uważam, żeby było w tym coś śmiesznego. Jestem zirytowany, a powód mojej irytacji jest taki, że różni koledzy wokół stołu są nieracjonalni. Nie chcę marnować czasu z tego powodu - mówił do czeskiego ministra finansów Ivana Pilnego jego holenderski odpowiednik Jeroen Dijsselbloem.

 

Powodem czeskiego weta ws. e-booków jest brak chęci zatwierdzenia przez ministrów innej propozycji, dotyczącej odwróconego VAT-u, która przewiduje przesunięcie odpowiedzialności za płatności podatku z dostawcy na klienta. Czechom, którzy już dawno zgłosili ten projekt, zależało na jego uchwaleniu. Sprawa nie była kontrowersyjna, ale wywoływała obawy innych krajów o koszty.

 

"To wszystko jest nieuregulowane w państwach członkowskich"


Choć sprawa VAT-u na e-książki była w zasadzie ustalona, czeski minister zgłosił cały szereg wątpliwości merytorycznych w czasie posiedzenia, na którym miała zapaść decyzja. - Są różne nierozwiązane kwestie, dotyczące np. praw autorskich. To wszystko jest nieuregulowane w państwach członkowskich. Z tych powodów nie jestem chętny, by zaakceptować to rozszerzenie do publikacji elektronicznych - tłumaczył Pilny.

 

Ocenił też, że po nowelizacji przepisów na państwa członkowskie będzie wywierana presja, by obniżyły VAT na e-publikacje.

 

Sprawa jest o tyle pilna, że państwa członkowskie muszą zmienić przepisy. Zobowiązuje je do tego orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE, który w 2015 r. uznał, że stosowanie obniżonej stawki VAT na elektroniczne książki i prasę, co wprowadziła Francja i Luksemburg, jest niezgodne z europejską dyrektywą o VAT.

 

Zdaniem sędziów e-booki i e-gazety to usługi dostarczane drogą elektroniczną, a dyrektywa wyklucza stosowanie niższych stawek dla takich usług. W tegorocznym wyroku Trybunał stwierdził, że oferowanie książek w formie papierowej i elektronicznej jest do siebie bardzo podobne. Co za tym idzie, stosowanie różnego opodatkowania nie powinno mieć miejsca.

 

"Na szali jest nasza wiarygodność"


- Mimo że mamy prawie jednomyślność ws. kompromisowego tekstu propozycji, nie możemy powiedzieć, że mamy jednomyślną decyzję - wskazał prowadzący obrady minister finansów maltańskiej prezydencji Edward Scicluna.

 

Unijny komisarz ds. gospodarczych Pierre Moscovici tłumaczył, że nie chodzi o to, by kogokolwiek zmuszać do zmiany systemu VAT, a jedynie o zapewnienie państwom członkowskim większej swobody. - Na szali jest nasza wiarygodność - podkreślał, odnosząc się do orzeczeń Trybunału. - Nie wiem, kto i dlaczego miałby się sprzeciwiać takiemu rozwiązaniu - dodał.

 

Moscovici powiedział, że sytuacja blokowania projektu jest "godna pożałowania", bo nowelizacja jest prosta i nie wprowadza żadnego obowiązku dla państw członkowskich. - Nie ma absolutnie żadnego argumentu, by to uzasadnić - przekonywał.

 

PAP

prz/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie