"Bzdurna afera" kontra "Katastrofa wizerunkowa" - politycy spierali się o "córkę leśniczego"

Polska

- Mówimy o przekazaniu jednej kartki przez ministra drugiemu ministrowi i cóż w tym takiego strasznego? - powiedział w programie "Tak czy Nie" poseł PiS Marcin Horała. Dodał, że to "bzdurna afera" i zasugerował, że ma na celu przykryć sukcesy rządu. - To jest katastrofa wizerunkowa. Gdybym ja był premierem wyrzuciłbym ministra Szyszkę z rządu - odpowiedział Paweł Grabowski z Kukiz'15.

Kamera Polsat News nagrała we wtorek jak minister środowiska Jan Szyszko przed posiedzeniem rządu wręczył szefowi MSWiA Mariuszowi Błaszczakowi list mówiąc: "To jest taka córka leśniczego". Błaszczak odesłał list z adnotacją, że obowiązuje droga służbowa.

 

"Mają prawo przekazać sobie jakiś list"

 

- Milion różnych interpretacji. Panowie ministrowie mają prawo między sobą zarówno porozmawiać, jak i przekazać sobie jakiś list, notatkę odręczną, drukowaną. A cała Polska żyje tym - powiedział w programie poseł PiS Marcin Horała.

 

Podkreślił, że nie wiemy, jaki jest charakter tej korespondencji. - Może np. ta "córka leśniczego" chciała się w jakiejś swojej indywidualnej sprawie poskarżyć ministrowi, przedstawić jakiś problem, być może są to sprawy prywatne - stwierdził Horała.

 

Na uwagę prowadzącej program Agnieszki Gozdyry, że spekulacje biorą się stąd, że nie znamy treści listu poseł PiS odpowiedział. - Pan minister każdego dnia dostaje dziesiątki, jak nie setki listów, my posłowie także - i teraz mamy je wszystkie ujawniać?

 

"Wyrzuciłbym Szyszkę z rządu"

 

Paweł Grabowski podkreślał, że sytuacja z przekazaniem koperty to "katastrofa wizerunkowa" dla rządu PiS.

 

- Gdybym ja był premierem to bym wyrzucił - nie powiem na co - ministra Szyszkę z rządu ponieważ, jeżeli tego typu metody się stosuje, to w ogóle podważa się zasady działania całego rządu - stwierdził.

 

Dodał, że być może minister Szyszko błędnie rozumie słowo poseł i myli je z posłańcem.

 

Do tych słów odniósł się Marcin Horała. - Przychodzi do pana, panie pośle, wyborca i mówi - mam taką i taką sprawę do takiego i takiego ministra, czy mógłby mi pan pomóc i mu przekazać? - Nie przekazałby pan? - zapytał polityka Kukiz'15.

 

- Nie zdarzyło mi się i nigdy mi się raczej nie zdarzy, żebym miał w ten sposób listy od wyborców przekazywać, jakoś pokątnie - odpowiedział Grabowski.

 

Poseł PiS zwrócił mu uwagę, że przekazanie koperty nie odbyło się pokątnie tylko w świetle kamer.

 

- To było pokątnie, bo to było na radzie ministrów, a to, że była tam kamera Polsatu, to czysty przypadek - odpowiedział Grabowski

 

"Trzeba jakąś aferą żyć"

 

Zdaniem Horały "bzdurna afera" wokół koperty została rozdmuchana, aby przykryć sukcesy rządu.

 

- Ja wiem skąd to się bierze. Trzy sprawy: znakomite wyniki w gospodarce, ostateczna kompromitacja narracji smoleńskiej Platformy w wyniku ekshumacji i trzecia sprawa - Polska niestałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ, wizyta Donalda Trumpa, czyli wali się narracja o rzekomej izolacji Polski - mówił polityk PiS.

 

- No więc coś trzeba wymyślić, z niczego jakąś aferę wykręcić, no bo wiadomo, że raz na jakiś czas trzeba jakąś aferą żyć - stwierdził.

 

Wyniki sondy

 

Na głównej stronie portalu polsatnews.pl zamieściliśmy sondę z pytaniem: "czy oczekujesz ujawnienia treści listu od "córki leśniczego?".

 

Odpowiedzi "TAK" udzieliło 36,5 procent głosujących, odpowiedź "NIE" wskazało 63,5 procent.

 

Dotychczasowe odcinki programu "Tak czy Nie" można obejrzeć tutaj.

 

polsatnews.pl

paw

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze