Zgodnie z ustawą każda organizacja pozarządowa, która otrzymała w ciągu roku co najmniej 7,2 mln forintów (24 tys. euro) wsparcia z zagranicy, musi ten fakt zgłosić w ciągu 15 dni w sądzie. Podmioty, które zadeklarowały, że stały się "organizacją wspieraną z zagranicy", będą musiały niezwłocznie ogłosić to na swojej stronie internetowej, a także w swoich publikacjach.

 

Ustawa "jest zbędna, piętnująca i szkodliwa" - oceniły węgierskie organizacje, które podpisały wspólne oświadczenie, w tym Węgierski Komitet Helsiński czy węgierski oddział Greenpeace.

 

Sygnatariusze argumentują, że organizacje pozarządowe już teraz działają w sposób przejrzysty i informują o swoich darczyńcach w rocznych sprawozdaniach. Ich zdaniem ustawa sugeruje, że działające na Węgrzech organizacje wspierane z zagranicy stanowią dla kraju zagrożenie, podkopuje społeczne zaufanie do nich i kwestionuje możliwość demokratycznego wypowiadania opinii.

 

Wyrażają też obawę, że na ustawie nie zakończy się "trwająca już od kilku lat kampania dyskredytująca krajowe organizacje pozarządowe", której celem "może być całkowite pozbawienie ich wiarygodności".

 

"Brutalny i zaplanowany atak na wolność słowa"

 

Szefowa węgierskiego oddziału Amnesty International Julia Ivan uznała ustawę za "brutalny i zaplanowany atak na wolność słowa i swobodę stowarzyszania się, a także na podstawowe wspólne wartości europejskie".

 

Nawiązując do argumentacji rządu, że ustawa jest elementem walki z praniem pieniędzy i finansowaniem terroryzmu, AI oceniła, że w rzeczywistości "bierze ona na cel organizacje, które bronią zasad państwa prawa, a także praw ludzi ubogich, chorych dzieci, uchodźców, imigrantów i innych narażonych społecznie grup oraz wykonują takie funkcje, jakie powinno w istocie wykonywać państwo".

 

Ta "piętnująca ustawa" jest według AI kolejnym wystąpieniem przeciwko węgierskim organizacjom pozarządowym, a na jej celowniku znajdują się - podobnie jak w przypadku rosyjskiej ustawy o organizacjach agentach - "wciąż obecne niezależne głosy krytyczne".

 

Przyjęta we wtorek ustawa ma wejść w życie ósmego dnia po jej opublikowaniu.

 

PAP