- Oskarżony, grożąc policjantom użyciem siekiery, chciał zmusić ich do zaprzestania wykonywania przez nich obowiązków służbowych, związanych z interwencją domową. Ponadto zniszczył radiowóz, straty oszacowano na 7 tysięcy złotych - powiedziała z-ca prokuratora okręgowego Cecylia Majchrzak.

 

W maju 2016 roku żona oskarżonego wezwała do domu w Wysocku Małym policję, ponieważ mężczyzna był nietrzeźwy i groził jej. Kiedy policjanci przybyli na miejsce, by przeprowadzić interwencję, kobieta schowała się w radiowozie. Natomiast jej mąż wziął siekierę i ruszył w stronę samochodu.

 

Jeden z policjantów strzelił w kolano napastnika

 

Policjanci kilkakrotnie wzywali mężczyznę do zachowania zgodnego z prawem. - Ale 56-latek najpierw uderzył siekierą w szybę radiowozu i drzwi od strony kierowcy a następnie zaczął biec za oddalającymi się policjantami i jego żoną - powiedziała prokurator Majchrzak.

 

Kiedy żądania policjantów dotyczące odłożenia siekiery nie pomogły, padło kilka strzałów ostrzegawczych, jeden z policjantów strzelił w kolano napastnika. Na miejsce wezwano pogotowie, stwierdzono ranę przelotową. 56-latek trafił do szpitala.

 

Prokuratura Rejonowa w Ostrowie Wlkp. wszczęła dwa postępowania w tej sprawie. Pierwsze dotyczyło ustalenia, czy użycie broni przez policjanta odbyło się zgodnie z prawem. - Postępowanie wykazało, że policjant działał w ramach obrony koniecznej i sprawę umorzono - wyjaśniła prokurator.

 

W przypadku mężczyzny śledztwo zakończyło się skierowaniem sprawy do sądu. Grozi mu do 10 lat więzienia.

 

PAP