Wśród wydobytych zwłok są ciała dziewięciorga dzieci. Prowadzone od sześciu dni poszukiwania są kontynuowane.

 

Przyczyna katastrofy jest nadal ustalana, jednak dowódca sił zbrojnych Birmy generał Min Aung Hlaing powiedział w niedzielę, że w pobliżu miejsca zdarzenia znajdowała się "bardzo duża chmura". Nie zdradził szczegółów.

 

Na pokładzie samolotu w chwili katastrofy, która wydarzyła się 7 czerwca, znajdowały się 122 osoby, głównie żołnierze i członkowie ich rodzin.

 

Według wojska łączność z samolotem została utracona 29 minut po starcie, gdy maszyna znajdowała się nad Morzem Andamańskim w pobliżu regionu Dawei. Samolot wystartował z miasta Myeik w południowej części Birmy, gdzie znajdują się bazy wojskowe, skąd zabrał do Rangunu wojskowych i ich rodziny.

 

Chiński samolot Y-8-200F został kupiony w marcu 2016 roku i miał wylatanych 809 godzin. Transportował także 2,4 tony towarów. Maksymalnie może zabrać na pokład 200 osób.

 

PAP