Anna Frank urodziła się w 1929 r. we Frankfurcie nad Menem, w żydowskiej rodzinie od wielu pokoleń mieszkającej w Niemczech. Po dojściu do władzy Adolfa Hitlera w roku 1933 Otto i Edith Frankowie z córkami Anną i Margot uciekli do Amsterdamu.

 

W 1940 r. Niemcy zajęli Holandię i rozpoczęli prześladowanie Żydów. Dwa lata później Margot została wezwana do stawienia się w obozie pracy przymusowej w Niemczech. Rodzina postanowiła się ukryć. Kryjówką stała się opuszczona oficyna kamienicy w Amsterdamie. Frankom pomagało kilku byłych pracowników biura Otta.

 

Z okazji 13. urodzin ukrywająca się wraz z rodzicami Anna otrzymała zeszyt, w którym zaczęła opisywać życie codzienne w ukryciu. Zapiski miały formę listów do nieistniejącej przyjaciółki Kitty. Pomimo ciężkich warunków, ich przekaz jest optymistyczny, pełen nadziei na zmianę sytuacji. Dziewczynka w wielu wpisach wspominała radosny okres dzieciństwa, przedstawia też wzajemne relacje między mieszkańcami kryjówki. Ostatni z nich nosił datę 1 sierpnia 1944 r. Powstał na trzy dni przed aresztowaniem.

 

Cała rodzina trafiła do Auschwitz 

 

W sierpniu 1944 r. ktoś wydał ukrywających się Żydów. Czteroosobowa rodzina Franków została deportowana do Auschwitz ostatnim transportem, jaki dotarł z terenu okupowanej Holandii w ramach niemieckiej akcji "ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej".

 

Transport wyjechał z obozu przejściowego w Westerbork 3 września 1944 r. Było w nim 1019 Żydów, w tym 79 dzieci. 5 września dotarł do Auschwitz II-Birkenau. Po selekcji na rampie Niemcy zgładzili w komorach gazowych 549 osób. Pozostali, w tym Frankowie, zostali skierowani do obozu.

 

Holokaust przeżył jedynie ojciec Otto, którego oswobodziła z Auschwitz Armia Czerwona 27 stycznia 1945 r. Matka zmarła w obozie tuż przed wyzwoleniem, w styczniu 1945 r. Obie dziewczynki zostały przeniesione w październiku do obozu Bergen-Belsen, gdzie zmarły na tyfus w marcu 1945 r.

 

Dziennik Anny Frank ukazał się po raz pierwszy w 1947 r. opublikowany przez jej ojca. Do dziś przetłumaczono go na blisko 70 języków i zekranizowano. W domu, gdzie ukrywała się rodzina Franków, istnieje obecnie muzeum.

 

PAP