"Cały czas szuka jakiegoś wroga i ciągle mówi, że zmierza do prawdy". Kropiwnicki o Kaczyńskim

Polska

- Polityk, który rządzi tyle lat, mówiący, że Polska jest pełna agentów, to jakieś nieporozumienie - powiedział w programie "Graffiti" Robert Kropiwnicki z Platformy Obywatelskiej. Odniósł się w ten sposób do słów prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który w 86. miesięcznicę katastrofy smoleńskiej stwierdził, że "w Polsce jest ogromnie rozbudowana agentura obcych państw".

- Ekshumacje pokazują bezmiar barbarzyństwa rosyjskiego, ale także bezmiar barbarzyństwa polskich władz z tego czasu. I to barbarzyństwo ma niestety tu w Polsce swoich obrońców - powiedział Jarosław Kaczyński w swoim przemówieniu podczas 86. miesięcznicy katastrofy smoleńskiej.

 

- Tak, w Polsce jest ogromnie rozbudowana agentura obcych państw - musimy się z tym liczyć. Ale to nie zmieni faktu, że prawda zwycięży. Że zwycięży Polska, że zwycięży niepodległość - dodał.

 

"Mityczne twory przeszkadzają w rządzeniu"

 

- On cały czas szuka jakiegoś wroga, wskazuje mitycznego wroga i ciągle mówi, że zmierza do prawdy - ocenił przemówienie Kropiwnicki.

 

Poseł stwierdził, że "lepiej, żeby oni chcieli rządzić i umacniać pozycję Polski w Europie, a nie ją osłabiać". - Próbują zwalać na mityczne twory, które przeszkadzają w rządzeniu. Sami przeszkadzają sobie niekompetentnymi decyzjami - stwierdził polityk.

 

"Prywatne prawo pod prywatną imprezę"

 

Kropiwnicki pytany był również o sobotnie wydarzenia podczas miesięcznicy smoleńskiej. Wtedy na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie kilkadziesiąt osób zakłóciło obchody upamiętniające ofiary katastrofy smoleńskiej; usiadło na jezdni, próbując w ten sposób zatrzymać przemarsz przed Pałac Prezydencki.

 

- To skutek złego prawa napisanego przez PiS - ocenił Kropiwnicki. - Jak pisze się prywatne prawo pod prywatną imprezę organizowaną przez PiS i jego zwolenników i tworzy się cały system prawny po to, żeby zapewnić możliwość robienia tych wydarzeń comiesięcznych, to obywatele protestują - dodał.

 

"Rząd chce uciekać od obywateli"

 

- PiS chciałby, żeby kontrmanifestacje były tylko te, na które PiS się zgodzi. Nie taka jest istota kontrmanifestacji. Wolność zgromadzeń jest jednym z podstawowych elementów demokracji. Obywatele muszą mieć prawo wyjścia na ulicę i wyrażenia swojego poglądu - stwierdził.

 

Zdaniem Kropiwnickiego rząd "chce uciekać od obywateli, bo nie chce słyszeć, co ludzie mają do powiedzenia". - To się kończy awanturami na ulicy - podsumował.

 

Polsat News

mr/kan/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze