Na wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Rumunii Klausem Iohannisem, Trump powiedział, że "w pełni zobowiązuje USA do artykułu 5".

 

Podejście prezydenta do NATO jest jednym z bardziej kontrowersyjnych tematów. Podczas kampanii prezydenckiej Trump deklarował, że Stany Zjednoczone nie będą dłużej tolerować faktu, że tylko cztery kraje spełniają wymóg wysokości wydatków przekazywanych na obronę. Tłumaczył, że USA nie stać na ponoszenie wszystkich kosztów NATO.

 

"Jesteśmy po to, aby bronić"

 

Od początku swojej prezydentury Trump wielokrotnie podkreślał, że oczekuje od członków Sojuszu zwiększenia wydatków na obronność do poziomu, do którego są zobowiązani, czyli co najmniej 2 proc. PKB, nawet jeśli ma to "rozbić NATO", i zasugerował, że Stany Zjednoczone nie staną w obronie krajów, które nie spełniają tego wymogu.

 

Występując w piątek w Ogrodzie Różanym Białego Domu, prezydent po raz pierwszy wyraził oficjalnie poparcie dla artykułu 5. - Zdecydowanie jesteśmy tu po to, aby bronić (…) i dlatego chcę abyśmy dysponowali bardzo dużymi siłami, do czego konieczne są wystarczające środki pieniężne - podkreślił.

 

Wcześniejszy brak zapewnienia ze strony Trumpa dla artykułu 5. niepokoił amerykańskich i europejskich liderów, którzy obawiają się agresji ze strony Rosji.

 

PAP