Podczas awantury, do której doszło w sobotę w jednym z krakowskich tramwajów, 56-letni mężczyzna zranił scyzorykiem nastolatka - poinformował rzecznik małopolskiej policji mł. insp. Sebastian Gleń. Po zatrzymaniu napastnika okazało się, że był on pijany.

 

Do awantury doszło przy rondzie Grunwaldzkim. Z ustaleń policji wynika, że starszy mężczyzna podróżujący w towarzystwie kobiety zachowywał się bardzo głośno, używał przy tym słów wulgarnych. Obok stało czterech nastolatków. Gdy jeden z nich zwrócił mężczyźnie uwagę, ten najpierw uderzył go w twarz.

 

Doszło do szarpaniny, w czasie której 56-latek wyciągnął scyzoryk i zranił nieletniego pasażera.

 

Tramwaj został zatrzymany na Moście Grunwaldzkim, gdy jechał w kierunku ronda Kapelanka.

 

 

Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Krakowie poinformowało, że poszkodowany został odwieziony do szpitala z powierzchownymi obrażeniami i jego życiu nie zagraza niebezpieczeństwo.

 

 

Na zdarzenie zareagował motorniczy tramwaju, który zamknął drzwi i uwięził sprawcę w pojeździe. Napastnik został zatrzymany i osadzony w policyjnej izbie zatrzymań. Miał 1,8 promila alkoholu we krwi. Będzie przesłuchiwany po wytrzeźwieniu. Towarzysząca mu kobieta została przewieziona do izby wytrzeźwień.

 

Policja zabezpieczyła scyzoryk z trzycentymetrowym ostrzem, którym został zraniony nastolatek. Dowodem w postępowaniu będzie też zapis z kamer monitoringu znajdujących się w tramwaju.

 

Około godz. 13 w sobotę ruch tramwajów, które kursowały w tym czasie przez ul. Krakowską, został na moście Grunwaldzkim przywrócony.

 

Według lokalnych mediów agresywna para to bezdomni. Jednak rzecznik małopolskiej policji poinformował, że obie te osoby maja miejsce zamieszkania.

 

Policja będzie sprawdzać także, czy motorniczy zamykając drzwi do tramwaju nie naraził pozostałych pasażerów na niebezpieczeństwo ze strony agresywnego mężczyzny - poinformował rzecznik małopolskiej policji.

 

 

polsatnews.pl, PAP