Młody mężczyzna krążył przy stoisku z alkoholami. Ochroniarz zauważył moment, kiedy złodziej wsunął niepostrzeżenie do swego plecaka butelkę whisky, a następnie skierował się do wyjścia.

 

Uderzył ochroniarza i zbiegł

 

Rabuś zamierzał nie płacąc za towar opuścić sklep w nietypowy sposób - mianowicie przez drzwi wejściowe, które otwierają tylko w jedną stronę - kiedy klient wchodzi do sklepu.


Pracownik ochrony ruszył za mężczyzną, ale kiedy ten zorientował się, że został namierzony, uderzył go i wdał się w szarpaninę. Ostatecznie udało mu się wyrwać i uciec. W rękach ochroniarza pozostał za to plecak złodzieja.

 

Plecak z whisky i pismem prokuratorskim


Policja znalazła,  oprócz ukradzionej butelki alkoholu, nietypową "wizytówkę" właściciela plecaka - kopię prokuratorskiego postanowienia o objęciu go dozorem policji.

 

Identyfikacja sprawcy, nie nastręczyła więc kryminalnym zbyt wielu problemów, schwytanie sprawcy również nie zajęło śledczym wiele czasu.


25-letni mieszkaniec Sosnowca usłyszał zarzut dokonania kradzieży rozbójniczej, a sąd postanowił zastosować wobec niego tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy. Mężczyźnie grozić do 10 lat więzienia. 

 

polsatnews.pl