W czwartek - wbrew zapowiedziom - Sejm nie głosował nad uchwaleniem tych nowelizacji. Oba punkty spadły z porządku wieczornych głosowań (projekty są po drugim czytaniu). Szef sejmowej komisji sprawiedliwości Stanisław Piotrowicz (PiS) mówił w czwartek, że wnioskodawcy poczekają na rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego ws. ustawy o KRS. - Od tego będzie zależeć ostateczny kształt projektu o KRS, a być może także w części ustawy o sądach - dodał.

 

"Wszystko zależy od orzeczenia TK"

 

W piątek TK podał, że 20 czerwca ogłosi wyrok z wniosku prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry o stwierdzenie niezgodności z konstytucją przepisów ustawy o KRS z 2011 r.

 

W kwietniu br. Ziobro zaskarżył zapisy tej ustawy m.in. co do zasad wyboru sędziów-członków KRS (jako faworyzujących sędziów z sądów wyższych instancji) oraz kadencji członków Rady-sędziów (według PG Rada "bezzasadnie uznała, że wybierani do niej sędziowie sprawują czteroletnie kadencje indywidualne"). - Intencją wniosku jest ostateczne uniknięcie ewentualnych wątpliwości dotyczących rozwiązań w nowelizacji ustawy o KRS, nad którą pracuje Sejm - podkreślono.

 

Nowelizacje ustaw o KRS i Usp będą przyjęte przed sejmowymi wakacjami - zapowiedział Piotrowicz. - Jestem przekonany, że dalsze prace będą uwzględniały orzeczenie Trybunału; a jakie ono będzie, trudno mi powiedzieć - powiedział. - Z tego względu wstrzymaliśmy prace, by przyjęta ustawa korespondowała z orzeczeniem TK - dodał.

 

- Jeżeli się okaże, że np. dotychczasowe kadencje sędziów w KRS pozostają w niezgodzie z konstytucją, to jest jakieś uzasadnienie dla przyjętych rozwiązań prawnych w projekcie ustawy; jeśli by się okazało, że wszystko jest w porządku, wtedy trzeba pewnie będzie skorygować zapisy - oświadczył Piotrowicz. Zaznaczył, że po wyroku TK marszałek Sejmu może też skierować projekty z powrotem do komisji i zażądać dodatkowego sprawozdania - by w pracach komisji mogły być uwzględnione ewentualne uwagi wypływające z orzeczenia Trybunału.

 

Krytycznie oceniane przez środowiska sędziowskie

 

Rządowy projekt noweli ustawy o KRS przewiduje m.in. wygaszenie kadencji 15 członków Rady będących sędziami. Ich następców wybrałby Sejm - dziś wybierają ich środowiska sędziowskie. Według opozycji - która chce odrzucenia projektu - kadencji członków Rady nie można wygasić ustawą zwykłą, bo wymagałoby to zmiany konstytucji.

 

Ministerstwo Sprawiedliwości podkreśla, że TK dopuszcza możliwość skracania kadencji, gdy przemawiają za tym "szczególne okoliczności" - według resortu należy do nich "kompleksowa reforma Rady". Zdaniem MS, wybór sędziów-członków Rady przez Sejm ma zobiektywizować tryb wyboru kandydatów, bo dotychczas decydowały o tym "w praktyce sędziowskie elity".

 

- Uważam, że nie powinno wprowadzać się takich rozwiązań jak wygaszenie kadencji członków KRS przed upływem konstytucyjnego terminu zakończenia tej kadencji - mówił 5 maja prezydent Andrzej Duda.

 

Z kolei projekt nowelizacji Usp autorstwa posłów PiS zakłada zmianę zasad powoływania i odwoływania prezesów sądów przez zwiększenie uprawnień ministra sprawiedliwości i wprowadzenie zasady losowego przydzielania spraw sędziom. PiS podkreśla, że projekt służy obiektywizacji rozpatrywania spraw i jest kolejnym krokiem w reformie wymiaru sprawiedliwości. Według opozycji - która wnosi o jego odrzucenie - projekt "wywraca konstytucyjny porządek, oparty na klasycznym trójpodziale władzy".

 

Oba projekty krytycznie oceniają środowiska sędziowskie, SN, KRS, a także RPO.

 

PAP