"Mężczyzna bez spodni i bez bielizny, biega po parkingu i dziwnie się zachowuje" - takie zgłoszenie od pracownika ochrony jednego z olsztyńskich supermarketów otrzymali w czwartek policjanci.


Patrol, który udał się we wskazane miejsce, zastał młodego mężczyznę pod znacznym wpływem alkoholu. Faktycznie, nie miał on spodni, ale jednak miał na sobie bieliznę, tyle że damską.

 

Ubrany w skąpe kobiece majteczki


Policjantom tłumaczył, że założył się z kolegami o to, że ubrany w skąpe kobiece majteczki wejdzie do środka sklepu. Zamiast do sklepu trafił na izbę wytrzeźwień. Został ukarany również mandatem karnym.


Zgodnie z art. 51 kodeksu wykroczeń: Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

 

polsatnews.pl