- Wysuniemy swoją kandydaturę, by służyć krajowi i sformować rząd mniejszościowy - oświadczył rzecznik laburzystów John McDonnell. 

 

Jako powód wskazał, że "Partia Konserwatywna nie jest stabilna, premier (Theresa May) nie jest stabilna". - Nie chcę nikogo obrażać, ale uważam, że pozycja obecnej premier jest teraz słaba - dodał.

 

McDonnell zastrzegł, że laburzyści nie zamierzają wchodzić w koalicję z żadnym innym ugrupowaniem.

 

Z dotychczasowych rezultatów (dla 636 z 650 mandatów w Izbie Gmin) wynika, że rządząca dotychczas Partia Konserwatywna w nowym parlamencie będzie miała 310 miejsc (dotąd miała ich 331), podczas gdy główne ugrupowanie opozycyjne, Partia Pracy, zwiększy stan posiadania z 229 do 258. Nawet jeśli konserwatyści zdobędą wszystkie pozostałe mandaty, nie odzyskają bezwzględnej większości - wskazuje Reuters.

 

PAP