Przewodniczący NSZZ Pracowników Medycznych Południowej Wielkopolski w Jarocinie Tomasz Raźniak poinformował, że ratownicy medyczni złożyli wypowiedzenia z pracy 31 maja 2017 r. - 1 października nie będzie już nas w szpitalu na oddziale ratownictwa medycznego - powiedział.

 

Jak dodał, wypowiedzeń nie złożyły dwie pielęgniarki i dwóch kierowców, bez wykształcenia medycznego. - Od wielu lat nie możemy porozumieć się z dyrekcją szpitala w sprawie podwyżki pensji zasadniczej. Ostatnią podwyżkę mieliśmy 9 lat temu. Podczas negocjacji dyrektor obiecał nam, że podwyżki będą od lipca, ale wycofał się z tej deklaracji - powiedział przewodniczący.

 

Sytuacja finansowa jarocińskiego szpitala jest bardzo zła

 

Jarocińscy ratownicy medyczni chcieli, by podstawa ich pensji wzrosła o 300 złotych. - Koledzy w ościennych stacjach mają podstawę w wysokości 2200 złotych, a my tkwimy od wielu lat ze stawką 1700 zł. Nasze zarobki z dodatkami wynoszą 2100 zł, podczas gdy inni mają już 2700 zł - powiedział Raźniak.

 

Prezes szpitala Leszek Mazurek powiedział, że będzie chciał jeszcze rozmawiać z ratownikami. Dodał, że placówka szuka nowych pracowników, by zachować ciągłość pracy w szpitalu.

 

Według prezesa sytuacja finansowa jarocińskiego szpitala jest bardzo zła. - To nie pozwala nam na zastosowanie regulacji płacowych - powiedział.

 

Zadłużenie Szpitala Powiatowego w Jarocinie za 2016 rok wyniosło 2 mln złotych. - Ogólne zadłużenie naszej placówki sięga kilkunastu milionów złotych - powiedział Mazurek.

 

PAP