Zelenak była na moście London Bridge w momencie, w którym zamachowcy wjechali w tłum ludzi, a następnie wysiedli z pojazdu i zaatakowali przechodniów nożami w pobliżu targu Borough Market.

 

Ostatni raz 21-latka logowała się w mediach społecznościowych na pięć minut przed atakiem. Od tej pory przestała odbierać telefony, odpowiadać na wiadomości, nie skontaktowała się z rodziną ani znajomymi, nikt też jej nie widział. Bliscy liczą jednak na to, że Australijka upuściła w panice komórkę, dlatego nie ma z nią kontaktu.

 

"Zrozumiałam, że stało się coś strasznego"

 

Jak mówili przyjaciele dziewczyny, buty na wysokim obcasie, które miała na sobie w momencie ataku, mogły utrudnić jej ucieczkę.

 

- Sara była ze mną, kiedy ludzie zaczęli biec i krzyczeć. Wtedy zostałyśmy rozdzielone - powiedziała dziennikarzom jej znajoma, Pri Goncalves. - Kiedy byłam koło Borough Market zobaczyłam nożownika stojącego na drugim mężczyźnie i wtedy zrozumiałam, że stało się coś strasznego. Zaczęłam więc do niej dzwonić, ale nigdy nie odebrała - dodała.

 

Zelenak przyjechała do Wielkiej Brytanii jako au pair. W sobotę miała pracować, jednak pracodawcy ostatecznie dali jej wolne, dlatego wybrała się ze znajomymi na miasto. Jak podkreślają bliscy dziewczyny, od zawsze unika ona alkoholu i narkotyków, jest odpowiedzialna i sumienna.

 

Przyjaciele poszukują Australijki na Facebooku, a jej matka ma przylecieć do Wielkiej Brytanii najbliższym lotem.

 

Była na Moście Westminsterskim, wybierała się na koncert w Manchesterze

 

21-latka w maju uniknęła zamachu w Manchesterze. Miała wybierać się na koncert Ariany Grande. Jak podaje "Daily Mail", cytując jej matkę, dziewczyna miała nawet bilet, jednak ostatecznie z nieznanych przyczyn nie wybrała się na widowisko, po którym zamachowiec zdetonował bombę. W wyniku eksplozji zginęły 22 osoby, a 119 zostało rannych.

 

Według relacji matki, Zelenak była także na Moście Westminsterskim w Londynie na dobę przed tym, gdy w marcu doszło tam do zamachu terrorystycznego.

 

- To horror, istny horror. I jeszcze ten zamach, kiedy około trzy miesiące temu policjant został zadźgany. Ona była dokładnie w tym miejscu dzień wcześniej - powiedziała we wtorek matka dziewczyny.

 

22 marca po południu napastnik wjechał samochodem w grupę ludzi na Moście Westminsterskim, a następnie próbował dostać się na teren parlamentu, raniąc śmiertelnie nożem policjanta strzegącego bramy wjazdowej. Wkrótce potem sprawca został zastrzelony przez interweniujące służby bezpieczeństwa.

 

Daily Mail, The Sun