Nie wiadomo dokładnie, co było przyczyną paniki wśród kibiców na centralnym placu w stolicy Piemontu. Ansa pisze o hipotezie fałszywego alarmu.

 

Włoskie media prowadzące transmisję z placu w Turynie pokazują zdewastowaną okolicę i przewrócone barierki ochronne oraz tłumy zdezorientowanych ludzi. Nieznana jest dokładna liczba rannych.

 

 

Cały plac otoczony jest przez karetki pogotowia, radiowozy policji i wozy straży pożarnej.

 

PAP