Miała uchronić dzieci przed nowotworami, wyłudziła ok. pół miliona zł. Kasacja ws. "wróżki" oddalona

Polska
Miała uchronić dzieci przed nowotworami, wyłudziła ok. pół miliona zł. Kasacja ws. "wróżki" oddalona
Polsat News

Nie będzie wznowienia procesu kobiety, która - podając się za wróżkę i znachorkę - wyłudziła kilkaset tysięcy zł od mieszkanki Sokółki (Podlaskie), obawiającej się o zdrowie swoich dzieci. SN oddalił kasację od wyroku 2 lat więzienia. Skazana ma też oddać 400 tys. zł.

Kobiecie zarzucono, że "wzbudzając u pokrzywdzonej przeświadczenie, iż jej dzieciom grozi niebezpieczeństwo" - przekonała ją do przekazywania pieniędzy w zamian za swoje usługi. Jej działania miały uchronić dzieci przed chorobami, w tym chorobami nowotworowymi.

 

Według aktu oskarżenia, proceder trwał 13 miesięcy; najpierw były to kwoty 100-200 zł za wizytę, potem po kilkanaście tys. zł, na koniec poszkodowana kobieta nosiła się nawet z zamiarem wzięcia znacznego kredytu pod zastaw domu.

 

Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożył w komendzie policji w Sokółce jej mąż. Zgłosił kradzież, nie wiedział bowiem, że pieniądze z działalności wspólnie prowadzonej firmy podbiera żona. Gdy to zrobił, małżonka - żeby móc nadal płacić znachorce - sięgnęła po kredyty bankowe i zaczęła zapożyczać się u krewnych.

 

Kasacja bezzasadna


Oskarżona przez cały proces nie przyznała się do zarzutów. Mówiła, że nie ma żadnych nadprzyrodzonych zdolności, za wróżkę czy znachorkę się nie podaje, a pieniądze pokrzywdzonej oddała. Utrzymywać się miała nie z takiej działalności, a - jak twierdziła - z wygranych w grach losowych i dorywczych zajęć.

 

W ub. roku sądy obu instancji uznały jednak, iż do oszustwa i wyłudzenia pieniędzy doszło. Sąd Okręgowy w Białymstoku skazał oskarżoną na 2 lata więzienia oraz obowiązek naprawienia szkody - przyjmując, że chodzi o kwotę ok. 550 tys. zł. Białostocki sąd apelacyjny utrzymał karę więzienia, ale kwotę do spłacenia zmniejszył; zdecydował, że skazana ma zwrócić 400 tys. zł.

 

Jej obrońcy wnieśli kasację od tego orzeczenia. Jak wynika z informacji uzyskanych w Sądzie Najwyższym, została ona uznana za bezzasadną i oddalona. Wcześniej SN nie uwzględnił również wniosku o wstrzymanie wykonania kary.

 

PAP

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze