Celnicy: zjawiska jak za okupacji, niewoli i zaborów

Polska
Celnicy: zjawiska jak za okupacji, niewoli i zaborów
Wikimedia.org/Tenautomatix

Związek Zawodowy Celnicy PL wydał ostre oświadczenie w sprawie masowych zwolnień. Przewodniczący związku Sławomir Siwy zaprzeczył, że zwolnienia dotknęły - jak zapewnia resort finansów - nielicznych oraz byłych funkcjonariuszy i współpracowników komunistycznych organów bezpieczeństw. "Posiadamy wstępne informacje, że w KAS pozostało wielu tzw. TW lub funkcjonariuszy SB" - napisał Siwy.

"Zdemotywowano tysiące pracowników. To uderza w publiczne zapewnienia, że to obywatel decyduje, kiedy odejdzie na emeryturę" - stwierdził w specjalnym oświadczeniu szef związkowców Sławomir Siwy.

 

Według Ministerstwa Finansów, tylko co dwudziesty funkcjonariusz służb skarbowo-celnych nie dostał propozycji pracy w powstającej Krajowej Administracji Skarbowej. Sami celnicy twierdzą, że skala zwolnień jest o wiele większa. 

 

"Odarto z munduru zawodowo aktywnych funkcjonariuszy celnych"

 

"W sposób nie mający precedensu w historii cywilizowanego świata odarto z munduru zawodowo aktywnych funkcjonariuszy celnych. Historia potwierdza, że dotychczas takie zjawiska miały miejsce wyłącznie w czasach okupacji, niewoli i zaborów. Zwolniono ze służby nawet alokowanych funkcjonariuszy, mimo iż nie współpracowali z SB, ani nie mają nabytych praw emerytalnych, a innych alokowanych funkcjonariuszy »€žucywilniono«€" - czytamy w oświadczeniu.

 

Związkowcy twierdzą, że w KAS pozostało wielu tzw. TW lub funkcjonariuszy SB. "Zwolniono natomiast licznie ludzi kojarzonych z działalnością publiczną na rzecz środowiska lub je reprezentujących" - stwierdza w oświadczeniu szef związkowców.

 

"Wobec wielu osób funkcyjnych zastosowano mobbing"

 

Związkowcy informują również o represjach jakie miały spotkać związkowców funkcyjnych związku Celnicy PL. Propozycji pracy miało nie otrzymać sześć takich osób oraz "co najmniej jedna osoba, która uczestniczyła w pracach zespołów powołanych przez lokalnego DIAS w sprawie propozycji". 

 

"Wobec wielu pozostałych osób funkcyjnych Związku zastosowano mobbing, zwlekając ze złożeniem propozycji do ostatniej chwili, po czym wręczano propozycję mówiąc, że to była celowa pragmatyka" - informuje Sławomir Siwy w oświadczeniu.

 

Siwy przyznał również, że jego samego "poddano działaniom o podobnym charakterze, z tym że propozycji finalnie nie otrzymałem".

 

Pełna treść oświadczenia dostępna jest tutaj

 

polsatnews.pl

 

grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze