Z nieoficjalnych informacji podawanych m.in. przez portal Politico, wynika, że dotarł on do oficjalnego dokumentu niemieckiego rządu dotyczącego przyszłego budżetu UE. Ma z niego wynikać, że Berlin chce zbadać, "czy przyznawanie funduszy spójności UE może być powiązane z fundamentalnymi zasadami praworządności". Portal zauważył, że ewentualne konsekwencje dotknęłyby Polskę, która prowadzi spór z Komisją Europejską o przestrzeganie zasady państwa prawa.

 

Również "Der Spiegel" podał we wtorek w wydaniu internetowym, że rząd Niemiec analizuje, czy Unia Europejska może uzależnić wypłaty funduszy strukturalnych od przestrzegania zasad praworządności.

 

Wicemarszałek Tyszka powiedział w środę na konferencji prasowej w Sejmie, że Kukiz'15 "nie zgadza się na jakąkolwiek ingerencję zagraniczną w nasze wewnętrzne sprawy".

 

Nord Stream "absolutnie sprzeczny z solidarnością europejską"

 

- Jeżeli mówimy o solidarności europejskiej, to chciałem przypomnieć kwestię Nord Stream, absolutnie sprzecznego z solidarnością europejską. Jeżeli ta solidarność europejska ma być rzeczywiście przestrzegana, powinno to być zobowiązanie wielostronne, a nie tylko jednostronne: Polska - reszta Europy - powiedział Tyszka.

 

Nord Stream 2 to projekt dwunitkowej magistrali gazowej z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie o mocy przesyłowej 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie. Gazociąg ma być gotowy do końca 2019 roku. W tym samym roku Rosja zamierza zaprzestać przesyłania gazu rurociągami biegnącymi przez terytorium Ukrainy. Polska, kraje bałtyckie i Ukraina sprzeciwiają się projektowi.

 

Na środowym briefingu prasowym rzecznik rządu Rafał Bochenek ocenił, że doniesienie medialne ws. unijnych funduszy są "bzdurą". "Po pierwsze, nie ma w tym momencie oficjalnego stanowiska Komisji Europejskiej w tej sprawie. Jeśli chodzi o kwestie budżetowe, to jest coś oddzielnego. Budżet, ramy finansowe, będą negocjowane dopiero za kilka miesięcy, prace koncepcyjne rozpoczną się w najbliższym czasie, jeśli chodzi o UE i jej budżet" - powiedział Bochenek dziennikarzom w Sejmie.

 

PAP