W nocy z poniedziałku na wtorek w sklepie 27-latek powiedział pracownikowi sklepu, że jest poszukiwany dwoma listami gończymi i chce, aby go aresztowano. Pracownik sklepu zadzwonił do dyżurnego policji w Świnoujściu i przekazał mu nietypową prośbę.

 

Policjanci po przyjeździe na miejsce potwierdzili, że mieszkaniec odległego o około 100 kilometrów Świdwina jest poszukiwany listami gończymi, za kradzieże.

 

Podczas rozmowy z funkcjonariuszami mężczyzna powiedział, że ma już dość ukrywania się, chce odbyć karę i poukładać sobie życie. Trafił do zakładu karnego, gdzie spędzi najbliższe kilkanaście miesięcy.

 

PAP