Tym właśnie SBU wytłumaczyła przeprowadzone wcześniej w poniedziałek rewizje w biurach ukraińskiej spółki córki Yandeksu w Kijowie i Odessie.

 

"Informacje trafiały do służb specjalnych Federacji Rosyjskiej"

 

"(...) Kierownictwo firmy nielegalnie zbierało i przekazywało do Rosji dane personalne ukraińskich obywateli" - oświadczyła ukraińska służba w komunikacie.

 

Według SBU dane te zawierały informacje o zawodzie ukraińskich użytkowników Yandeksu, sposobie ich życia, miejscu zamieszkania i pracy, zainteresowaniach, źródłach i wysokości dochodów, numerach telefonów, adresach mailowych oraz kontach w serwisach społecznościowych.

 

"Wśród obywateli (Ukrainy), których dane przekazywano do Rosji, byli pracownicy organów porządkowych i służb specjalnych, wojskowi Sił Zbrojnych Ukrainy i innych formacji, którzy uczestniczą w operacji antyterrorystycznej na wschodzie Ukrainy, oraz pracownicy organów władzy państwowej" - poinformowała SBU na swojej stronie internetowej.

 

"Według SBU informacje te trafiały do służb specjalnych Federacji Rosyjskiej w celu planowania, organizowania i realizacji operacji wywiadowczych i dywersyjnych w naszym kraju na szkodę niezawisłości i jedności terytorialnej Ukrainy" - podkreślono w komunikacie.

 

W trakcie rewizji SBU zatrzymała serwery Yandeksu oraz dokumenty firmy.

 

Śledztwo w sprawie zdrady państwa

 

Przeszukania w Yandeksie, który jest właścicielem jednej z największych na świecie wyszukiwarek internetowych, związane były ze śledztwem w sprawie zdrady państwa.

 

- W ramach postępowania karnego w sprawie o zdradę państwa prowadzone są rewizje w biurach (Yandeksu) w Kijowie i Odessie - wyjaśniała wcześniej rzeczniczka SBU Ołena Hitlanska.

 

16 maja Ukraina rozszerzyła sankcje wobec Rosji, które objęły m.in. firmy z branży IT. Dotknęły one popularne serwisy internetowe, takie jak Yandex, Mail.ru, Odnoklassniki oraz VKontakte. Dostęp do tych serwisów zablokowano na trzy lata. Listę opracowała Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, a następnie zatwierdził ją prezydent Petro Poroszenko.

 

Zgodnie z jego dekretem Ukraińcy nie mogą także oglądać niektórych rosyjskich stacji telewizyjnych. Sankcje zastosowano m.in. wobec stacji Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej Zwiezda i Rossija Siegodnia, której częścią jest znany kanał anglojęzyczny RT. Na Ukrainie nie będzie również dostępu do serwisów telewizyjnych NTV Plus, RBK, Ren-TV i innych.

 

Lista osób fizycznych, które objęły sankcje, składa się z ponad 1200 nazwisk i prawie 470 firm z kapitałem rosyjskim, działających na Ukrainie, w Rosji i innych krajach.

 

PAP