Jak pisze "JDD", któremu Macron opowiadał w niedzielę o jednej ze swoich pierwszych podróży zagranicznych na stanowisku prezydenta, na spotkanie NATO w Brukseli i szczyt G7 na Sycylii, ten "męski" uścisk dłoni był "przemyślanym i starannie przygotowanym" przesłaniem na początku dyplomatycznej drogi nowego szefa państwa francuskiego.

 

"Nie będziemy iść na ustępstwa"

 

- Należy pokazać, że nie będziemy iść na ustępstwa, nawet symboliczne - powiedział Macron. Podkreślił przy tym, że nie powinno się nadmiernie rozdmuchiwać w mediach pewnych spraw.

 

- Donald Trump, prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan czy prezydent Rosji Władimir Putin działają w ramach logiki układów sił, co mi nie przeszkadza. Nie wierzę w dyplomację inwektyw publicznych, ale w dialog, niczego nie lekceważę, tym zdobywa się szacunek - mówił Macron "JDD".

 

Zbielałe palce, zaciśnięte szczęki

 

W komentarzach na temat uścisku dłoni między Macronem a Trumpem publicyści piszą o zbielałych palcach i zaciśniętych szczękach obu polityków.

 

W sobotę Macron zapowiedział, że podczas zaplanowanych na poniedziałek w Wersalu nieformalnych rozmów z Putinem, w kwestiach dotyczących konfliktu na Ukrainie będzie "wymagający" wobec rosyjskiego przywódcy. - Nie będzie żadnych ustępstw - dodał.

 

PAP