Białoruś: władze Grodna nie zgodziły się na akcję w obronie polskich szkół

Świat
Białoruś: władze Grodna nie zgodziły się na akcję w obronie polskich szkół
pixabay/public domain

Władze Grodna nie pozwoliły nieuznawanemu przez Mińsk Związkowi Polaków na Białorusi (ZPB) na zorganizowanie akcji w obronie polskich szkół - poinformowała w niedzielę szefowa ZPB Andżelika Borys.  

- Zwróciliśmy się do władz miasta o zgodę na przeprowadzenie akcji protestu w obronie polskich szkół. W piątek otrzymaliśmy odmowę - powiedziała Borys.

 

Jak wyjaśniła, organizatorzy planowali przeprowadzenie 2 czerwca w położonym z dala od ścisłego centrum Grodna Parku Kołoskim demonstracji z udziałem maksymalnie 1000 osób. Jej celem miało być wyrażenie sprzeciwu wobec ograniczaniu liczby dzieci przyjmowanych do polskich szkół, a także wobec możliwych zmian w białoruskim prawie dotyczącym edukacji.

 

Borys powiedziała, że najprawdopodobniej kilkanaścioro spośród ponad 60 dzieci chętnych, by rozpocząć od września naukę w polskiej szkole w Grodnie, nie będzie miało takiej możliwości.

 

Będą się uczyć w szkołach rosyjskojęzycznych

 

- W ubiegłym tygodniu dyrektorka szkoły polskiej poinformowała, że utworzone zostaną dwie klasy pierwsze, które będą mogły przyjąć 48 dzieci. To oznacza, że część nie zostanie przyjęta i będzie zmuszona podjąć naukę w szkołach rosyjskojęzycznych - oświadczyła prezes ZPB. Dodała jednak, że ostateczne decyzje władz szkoły będą znane dopiero po zakończeniu rekrutacji.

 

Według przedstawicieli ZPB w Grodnie szkoła uzasadnia swoje decyzje brakiem możliwości przyjęcia większej liczby dzieci m.in. ze względu na warunki sanitarne.

 

Zdaniem ZPB i rodziców przyszłych pierwszoklasistów, działająca w Grodnie szkoła mogłaby - tak jak wiele innych placówek państwowych - pracować na dwie zmiany.

 

Ograniczyłaby prawa mniejszości

 

ZPB sprzeciwia się również planowanym poprawkom do białoruskiej ustawy o systemie edukacji. Zakładają one wprowadzenie do szkół mniejszości narodowych, a więc także do dwóch polskich szkół na Białorusi, obowiązku nauczania szeregu przedmiotów w języku państwowym, czyli białoruskim lub rosyjskim, a także zdawania egzaminów końcowych w tych językach.

 

Według ZPB nowelizacja ograniczyłaby prawa mniejszości narodowych do nauki w języku ojczystym.

 

W dwóch polskich szkołach na Białorusi, w Grodnie i Wołkowysku, uczy się obecnie ok. 870 uczniów. Placówki te powstały na początku lat 90., a ich budowę sfinansował polski rząd; działają one w ramach białoruskiego systemu edukacji i podlegają białoruskim przepisom.

 

Uznawany przez Warszawę ZPB jest od 2005 roku nielegalny według prawa białoruskiego. Mińsk uznaje oficjalną organizację o tej samej nazwie, która przejęła majątek niezależnego ZPB i na czele której stoi Mieczysław Łysy.

 

W lutym poprzednik Borys na stanowisku prezesa, Mieczysław Jaśkiewicz, rozpoczął tworzenie nowej organizacji polonijnej na Białorusi.

 

PAP

paw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze