Nieznani napastnicy zaatakowali w piątek grupę Koptów w prowincji Al-Minja w środkowym Egipcie. Zabili 26 osób i ranili kolejne 26. Koptowie byli w drodze do jednego z klasztorów na zachodzie prowincji - poinformowały źródła medyczne i świadkowie. Według władz Koptowie jechali dwoma autobusami i niewielką ciężarówką przez prowincję Al-Minja, która jest zamieszkana przez liczną chrześcijańską mniejszość. Prowincja ta leży na południe od stolicy Egiptu, Kairu.

 

Egipskie ministerstwo zdrowia poinformowało powołując się na świadków, że napastnicy, których było od ośmiu do 10, mieli na sobie mundury wojskowe. Żadna grupa nie przyznała się na razie do ataku, przeprowadzonego tuż przed rozpoczęciem ramadanu.

 

"Uderza w jedność i braterstwo wszystkich Egipcjan"

 

"Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP z głębokim żalem przyjęło informację o zamachu terrorystycznym w egipskim mieście Minia, gdzie zaatakowana została grupa koptyjskich chrześcijan w drodze do klasztoru Św. Samuela" - napisano w komunikacie MSZ.

 

MSZ podkreśliło, że "jest to kolejny atak skierowany przeciwko chrześcijanom, którzy byli celem ostatnich zamachów dokonanych przez islamistów na kościoły koptyjskie w Kairze, Aleksandrii i Tanta".

 

"Zdecydowanie potępiamy ten barbarzyński akt terroru, który uderza w jedność i braterstwo wszystkich Egipcjan. Polska wspiera działania władz i społeczeństwa Arabskiej Republiki Egiptu w walce z terroryzmem oraz służące budowaniu wewnętrznej stabilizacji i pokoju w regionie" - podkreślono w komunikacie MSZ.

 

Kondolencje dla rodzin ofiar

 

Resort dyplomacji wyraził też kondolencje dla rodzin ofiar oraz poszkodowanych. "Łączymy się z nimi w szczerym bólu i smutku. Jednocześnie życzymy wszystkim rannym szybkiego powrotu do zdrowia" - napisano w komunikacie MSZ.

 

Koptowie, którzy stanowią około 10 proc. 92-milionowej ludności Egiptu, skarżą się od dawna na dyskryminację, a w ostatnim czasie padają ofiarami częstych aktów przemocy ze strony islamistów.

 

Od grudnia 2016 roku w zamachach bombowych na kościoły w Kairze, Aleksandrii i mieście Tanta w delcie Nilu zginęło ponad 70 Koptów. Odpowiedzialność za te akty terroru wzięli na siebie dżihadyści z tzw. Państwa Islamskiego, którzy zapowiedzieli kolejne zamachy.

 

PAP