Opisując przyjęty w środę przez rząd program zachęt do większej liczby dzieci, premier zapowiedział m.in. zwiększenie rodzinnej ulgi podatkowej, zwłaszcza dla rodzin z dwojgiem dzieci, a także dopłaty do kredytów hipotecznych, dzięki którym za trzecie i każde kolejne dziecko państwo przejmie z zadłużenia rodzin po milion forintów (3250 euro).

 

Młode kobiety spłacające kredyt studencki w przypadku dwojga dzieci otrzymają 50-procentową obniżkę zadłużenia, a w przypadku trojga - zostanie im anulowana całość kredytu.

 

Orban dodał, że system wspomagania rodzin będzie też "ostrożnie" udostępniany Węgrom przebywającym lub mieszkającym za granicą. Zapowiedział też "bezprecedensowy" program rozwoju żłobków.

 

Węgrom "ubył" milion ludzi

 

Premier podkreślił, że jest potrzebny przełom demograficzny i powinno się rodzić coraz więcej dzieci, bo jeśli są dzieci, jest też przyszłość. Jak zaznaczył, w ciągu niecałych 40 lat Węgrom "ubył" niemal milion ludzi. Zauważył, że to więcej niż straty ludzkie podczas II wojny światowej. W tym kontekście wskazał, że dzietność na Węgrzech należy do 2030 r. podnieść do 2,1 proc.

 

Na Węgrzech spada liczba ludności. W zeszłym roku wynosiła ona 9,83 mln, podczas gdy jeszcze w 2005 r. było to 10,1 mln.

 

Debata "zakładnikiem poprawności politycznej"

 

Orban ocenił, że Europa jest obecnie stara, bogata i słaba, a tymczasem te części świata, z których w ostatnich latach wypłynęły tłumy - młoda, biedna i silna. Według niego jest kwestią okazji politycznej, by "gotowe do drogi milionowe tłumy znów zostały ukierunkowane".

 

Tymczasem - jak powiedział - w Brukseli debata na temat migracji "jest zakładnikiem poprawności politycznej, a tych, którzy wskazują na związek między imigracją i terroryzmem, nazywa się ekstremistami.

 

W Budapeszteńskim Forum Demograficznym uczestniczyła w czwartek m.in. polska minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska.

 

PAP