Uroczyście podniesiono flagi państw sojuszniczych i flagę NATO; obecni na uroczystości byli przywódcy państw natowskich, a także król Belgów Filip i belgijski premier Charles Michel.

 

W powietrznej defiladzie przeleciały m.in. myśliwce Eurofighter i F-16, transportowe A400M oraz samolot systemu rozpoznania i ostrzegania AWACS.

 

"NATO to więcej niż traktat"

 

Sekretarz generalny Sojuszu podkreślił, że NATO to więcej niż traktat i organizacja. Zaznaczył, że NATO uosabia wyjątkową więź między Europą i Ameryką Północną. "W tym szczególnym momencie dla naszego bezpieczeństwa, w którym podnieśliśmy na maszty nasze flagi, nasz Sojusz trwa silny, zjednoczony i niezachwiany" - powiedział Stoltenberg.

 

Nową kwaterę NATO zaprojektowano tak, by z lotu ptaka przypominała splecione palce, symbol jedności i współpracy; jej budowa to koszt ponad miliarda euro.

 

Budynek nie jest całkowicie ukończony

 

Mieści się po przeciwnej stronie bulwaru Leopolda III, gdzie znajduje się dotychczasowa główna siedziba Sojuszu; ma 254 tys. metrów kwadratowych powierzchni. Ma pomieścić 1500 przedstawicieli państw sojuszniczych, personel wojskowy i cywilny (ok. 1700 osób), 800 pracowników z agencji NATO, a także delegatów, którzy często przyjeżdżają na spotkania do Brukseli (czasami to nawet 500 osób dziennie).

 

Budynek nie jest jeszcze całkowicie ukończony; pracuje w nim na razie około 260 osób. Główna przeprowadzka zaplanowana jest później w tym roku.

 

Dotychczasowa główna kwatera Sojuszu, w której odbywają się najważniejsze spotkania polityczne i wojskowe, mieści się w kompleksie wysłużonych budynków przy bulwarze Leopolda III w północno-wschodniej części Brukseli.

 

PAP