"Oni cały czas wstają z tych kolan, tylko głową obijają o ołtarz". Marcinkiewicz o PiS-ie w "Brutalnej Prawdzie"

Polska

- Oni (PiS - red.) cały czas wstają z tych kolan, tylko głową obijają o ołtarz. I dalej na te kolana padają. Używają Kościoła do realizacji swoich politycznych, niecnych celów. Niezgodnych z polską racją stanu, a Kościół daje się wykorzystać - powiedział w programie "Brutalna Prawda. Durczok Ujawnia" były premier Kazimierz Marcinkiewicz.

- Mam odwagę zadać elitom politycznym pytanie w Europie: dokąd zmierzacie, dokąd zmierzasz, Europo? Powstań z kolan i obudź się z letargu, bo w przeciwnym razie codziennie będziesz opłakiwała swoje dzieci - mówiła w środę premier Beata Szydło, odnosząc się do zamachu w Manchesterze i kwestii przyjmowania uchodźców.

 

- Dlatego mówię o Kościele, bo w tym wypadku będzie inaczej. Tu Kościół nie ma wyjścia: musi stanąć po stronie uchodźców. Musi głosić to, co głosi papież Franciszek, że uchodźców trzeba przyjmować - powiedział Marcinkiewicz, odnosząc się do słów premier i stanowiska rządu, który sprzeciwia się relokacji uchodźców.

 

"Kaczyński już nie panuje nad wszystkim"

 

- Rekonstrukcja rządu jest potrzebna. Oni to już czują i widzą, że pewne odświeżenie, dostarczenie świeżego powietrza jest niezbędne - powiedział były premier pytany o to, czy dojdzie w najbliższym czasie do rekonstrukcji rządu.

 

- Gdyby doszło do tego (rekonstrukcji - red.) w lipcu, to byłaby możliwa zmiana premiera. Ale jak ja się zastanawiam nad tym, czy Jarosławowi Kaczyńskiemu opłaca się dziś zmieniać premiera, to wydaje mi się, że nie. On już nie panuje nad wszystkim, pani premier też nie panuje nad wszystkim, co się dzieje w rządzie. Wojna frakcji jest absolutnie ogromna - powiedział Marcinkiewicz.

 

Grupa Kamińskiego, grupa Ziobry

 

Były premier przyznał, że "wojna frakcji w PiS-ie powoduje, że oni wzajemnie na siebie donoszą, wzajemnie na siebie dostarczają papiery".

 

- Główni gracze w PiS to jest "zakon PC" (dawne Porozumienie Centrum - red.): Brudziński, Błaszczak, Suski, Kuchciński - podkreślił Marcinkiewicz.

 

- Inna grupa, to ta Mariusza Kamińskiego. Ona jest dużo mniejsza, ale silna służbami. Jest grupa Ziobry. Ona też nie jest wielka, ale ich siłą jest prokuratura i jego prokuratorzy. Niektórzy są totalnie jego. I wzajemne papiery. Oni szachują siebie, obsadzają ludźmi różne miejsca i dostarczają przeciwko sobie - dodał były premier.

 

"Kaczyński trzyma na uwięzi Ziobrę, Kamińskiego i Macierewicza"

 

- Nawet było w pewnym momencie tak, że w jednej dużej instytucji państwowej, że zarząd w ogóle nie pracował. Wszyscy zbierali na siebie kwity. Robili tylko to, na co pozwalał minister. Decyzje właściwie zapadały u ministra. Zarząd w ogóle nie wypełniał swoich funkcji - powiedział Marcinkiewicz.

 

Były premier podkreślił, że "Kaczyński trzyma na uwięzi Ziobrę, Kamińskiego i Macierewicza, ale wszędzie ma ludzi z »zakonu PC«, którym ufa najbardziej i dlatego to się jeszcze kręci. - Ale widać, że stopień wzajemnej nienawiści tych środowisk do siebie jest ogromny - zauważył Marcinkiewicz.

 

Kamil Durczok zapytał, co w tym wszystkim robi pan prezydent?

 

- Nic. Uśmiecha się. Pan prezydent jest genialny. Bardzo go lubię - odparł Marcinkiewicz.

 

 

"Nie zatrzymują się przed niczym"

 

Według Marcinkiewicza nie uda się uchwalić nowej Konstytucji, bo PiS-owi zabraknie głosów w Sejmie. Zdaniem byłego premiera uchwalenie nowej ustawy zasadniczej byłoby porażką opozycji.  

 

Kamil Durczok zauważył, że forsowanie na siłę zmiany konstytucji może być drogą do przegranych kolejnych wyborów przez PiS.

 

- Chyba, że wybory nie będą uczciwe - odparł Marcinkiewicz.

 

- Zakłada pan wariant rosyjski? - dopytywał Durczok.

 

- Tak. Wszystko mogą zrobić i wszystko co potrzebują, robią. Nie zatrzymują się przed niczym. Jeśli nie zatrzymują się przed TK, przed zmianą sądownictwa, przed uzależnieniem sędziów od ministra sprawiedliwości. To co ich może powstrzymać? Jaka rzecz? - zakończył Marcinkiewicz.

 

polsatnews.pl

 

luq/az

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze