Siódma osoba zatrzymana w związku z zamachem w Manchesterze

Świat
Siódma osoba zatrzymana w związku z zamachem w Manchesterze
PAP/EPA/FACUNDO ARRIZABALAGA
Policja i wojsko na ulicach Londynu po zamachu w Manchesterze.

Brytyjska policja w Manchesterze poinformowała w środę wieczorem o siódmym aresztowaniu w śledztwie dot. poniedziałkowego zamachu terrorystycznego, w wyniku którego zginęły co najmniej 22 osoby, a 119 zostało rannych.

Brytyjska policja w Manchesterze poinformowała w środę wieczorem o siódmym aresztowaniu w śledztwie dot. poniedziałkowego zamachu terrorystycznego, w wyniku którego zginęły co najmniej 22 osoby, a 119 zostało rannych.

 

Siódmy podejrzany, mężczyzna, został zatrzymany w Nuneaton w hrabstwie Warwickshire, ponad 170 kilometrów na południe od Manchesteru; przeszukano też miejsce jego zamieszkania.

 

Wcześniej policja aresztowała w Wielkiej Brytanii sześć osób: we wtorek zatrzymano brata zamachowca, Ismaila Abediego, a w środę pięć kolejnych podejrzanych - czterech mężczyzn i kobietę - których tożsamość nie została ujawniona.

 

Ponadto w Libii siły antyterrorystyczne zatrzymały w Trypolisie drugiego brata zamachowcy, Hashema, oraz ojca wszystkich trzech braci, Ramadana.

 

W środę po południu szef policji w Manchesterze Ian Hopkins poinformował, że służby prowadzą śledztwo ws. siatki terrorystycznej zaangażowanej w poniedziałkowy zamach. Komisarz policji potwierdził tym samym wcześniejsze spekulacje medialne, że zamachowiec nie działał w pojedynkę, lecz prawdopodobnie był częścią większej grupy.

 

Zginęło dwoje polskich obywateli

 

W poniedziałek wieczorem w Manchesterze doszło do ataku terrorystycznego, w którym zginęły co najmniej 22 osoby, a 119 zostało rannych. Zamachowiec samobójca Salman Abedi zdetonował bombę po koncercie amerykańskiej piosenkarki Ariany Grande w mieszczącej 21 tys. osób hali widowiskowo-sportowej Manchester Arena.

 

W środę rano polski MSZ poinformował, że wśród zabitych jest co najmniej dwoje Polaków, a jeden obywatel RP pozostaje pod opieką lekarzy.

 

Zamach w Manchesterze był najpoważniejszym zamachem na terenie Wielkiej Brytanii od ataków na system transportu publicznego w Londynie w lipcu 2005 roku, w których zginęły 52 osoby, w tym trzy Polki, a blisko 800 ludzi zostało rannych.

 

W odpowiedzi na atak brytyjska premier Theresa May poinformowała we wtorek wieczorem o podniesieniu poziomu zagrożenia terrorystycznego do najwyższego, czyli piątego, który formalnie oznacza, że kolejny atak jest nie tylko bardzo prawdopodobny, ale może dojść do niego w każdej chwili.

 

PAP

prz/dk/pam/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze