Dla porównania - z niedowagą, głównie małego stopnia, zmaga się 12,2 proc. dzieci. Tylko 56,6 proc. ośmiolatków ma zatem prawidłową masę ciała. Z badań wynika, że otyłość znacznie częściej występuje u chłopców (15,5 proc.) niż u dziewczynek (9,8 proc.).

 

- To bardzo złe wyniki. Pod względem występowania nadmiernej masy ciała (nadwagi i otyłości) wśród dzieci w tej grupie wiekowej z wynikiem 31,2 proc. wypadamy znacznie gorzej niż kraje Europy Północnej, gdzie problem dotyczy tylko około 20 proc. dzieci. Wypadamy też gorzej niż np. Bułgaria i Rumunia. Dane te pokazują też, że nadwaga i otyłość w Polsce systematycznie narastają - powiedziała dr hab. Anna Fijałkowska, ekspert z Instytutu Matki i Dziecka, główna koordynatorka polskiej edycji badania European Childhood Obesity Surveilllance (COSI), z którego pochodzą opublikowane w środę dane.

 

Problemy z ciśnieniem

 

Badanie, zrealizowane w ramach Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020 pod auspicjami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), wykazało też, że co 10. ośmiolatek w Polsce ma nieprawidłowy poziom skurczowego ciśnienia tętniczego krwi. "Jest to niepokojące dlatego, że wskaźnik ten wyraźnie koreluje z nadwagą i otyłością, co może sugerować rozwój zespołu metabolicznego i innych chorób u tych dzieci w przyszłości" - podkreśla dr Fijałkowska.

 

Dyrektor Instytutu Matki i Dziecka dr Tomasz Maciejewski zauważa z kolei, że "u zdecydowanej większości dzieci, w około 95 proc. przypadków, nadwaga i otyłość jest wynikiem przekarmienia, a więc przyjmowania zbyt dużej ilości energii wraz z pożywieniem". - Tylko w kilku procentach przypadków jest to wina genów czy chorób - dodał.

 

Rodzice nie dostrzegają problemu

 

Eksperci zwracają też uwagę na fakt, że do rozwoju otyłości i nadwagi u dzieci przyczyniają się często dorośli, przez swoje błędne postrzeganie wyglądu dzieci. - Z ankiet, wypełnionych przez rodziców wynika, że w większości postrzegają masę ciała swoich dzieci jako prawidłową, tylko 14 proc. rodziców uznało, że dziecko ma nadwagę - zaznacza dr Fijałkowska.

 

Z badań wynikły też niepokojące wnioski, dotyczące stylu życia najmłodszych oraz ich diety. Z deklaracji rodziców wynika, że zaledwie 54,6 proc. ośmiolatków spożywa warzywa przez większość dni w tygodniu lub codziennie, a aż 11,7 proc. - rzadziej niż raz w tygodniu.

 

Tymczasem zalecenia mówią o pięciu porcjach warzyw i owoców dziennie, przy czym warzyw powinno być więcej niż owoców. Spożycie owoców jest bardziej rozpowszechnione - przez większość dni w tygodniu lub codziennie spożywa je 68,4 proc. uczniów klas drugich i trzecich.

 

Pierwsze tego typu badanie w Polsce

 

Badanie COSI było pierwszym badaniem populacyjnym ośmiolatków w Polsce. Zrealizowane zostało w ostatnich miesiącach 2016 r., w szkołach podstawowych w całej Polsce. Przebadano w sumie 3400 uczniów drugich i trzecich klas szkół podstawowych. Średnia wieku dzieci wyniosła 8,5 roku.

 

Zaprezentowane w środę, wstępne wyniki badania, objęły dane dotyczące tylko części badanych uczniów i rodziców (odpowiednio 1474 i 1287). Wyniki badania zostały przedstawione podczas konferencji "Ograniczanie otyłości wśród dzieci w Polsce - efektywna polityka", która odbyła się w środę, w siedzibie IMiD w Warszawie.

 

W czasie wystąpień ekspertów (m.in. z WHO) padło wiele sugestii, aby do walki z epidemią otyłości zastosować na poziomie kraju różnego rodzaju regulacje prawne i podatkowe, które miałyby np. skłonić producentów do obniżenia poziomu cukru w wyrobach spożywczych.

 

PAP