Rzeczniczka Departamentu Stanu Heather Nauert oświadczyła we wtorek, że rząd amerykański chce, by Węgry zawiesiły realizację nowych "dyskryminujących, uciążliwych wymogów", które jej zdaniem zagrażają wolności i niezależności akademickiej.

 

Nauert oznajmiła w oświadczeniu, że rząd USA "nie ma kompetencji ani zamiaru" negocjowania na temat CEU, czego domagają się władze Węgier.

 

Węgierski minister ds. zasobów ludzkich Zoltan Balog, który odpowiada za edukację, powiedział w poniedziałek portalowi index.hu, że spodziewa się listu w tej sprawie od amerykańskiej minister edukacji Betsy DeVos.

 

Tego samego dnia szef dyplomacji węgierskiej Peter Szijjarto powiedział, że strona węgierska nie otrzymała od rządu USA odpowiedzi na pytanie, z kim powinna rozmawiać ws. nowych przepisów.

 

Nieprawidłowości w funkcjonowaniu uczelni zagranicznych

 

Podpisana w kwietniu przez prezydenta Janosa Adera ustawa przewiduje, iż na Węgrzech będą mogły działać tylko te wydające dyplomy zagraniczne szkoły wyższe spoza UE, które dysponują międzypaństwową umową popierającą ich działalność. Innym warunkiem będzie posiadanie przez nie placówki edukacyjnej w kraju pochodzenia. Uczelnie, które nie będą spełniać zawartych w nowelizacji warunków, od 1 stycznia 2018 r. nie będą mogły przyjmować nowych studentów.

 

CEU prowadzi placówkę edukacyjną tylko w Budapeszcie. Kierownictwo uczelni argumentowało, że warunek międzypaństwowej umowy jest nie do spełnienia, bo w USA kompetencje w sferze zawierania umów oświatowych ma nie rząd federalny, lecz władze stanowe.

 

Władze węgierskie uzasadniały przyjęcie ustawy tym, że kompleksowa kontrola wykazała nieprawidłowości w funkcjonowaniu 27 z 28 zagranicznych uczelni działających w kraju.

 

Parlament Europejski wezwał w ubiegłą środę do uruchomienia wobec Węgier art. 7 unijnego traktatu, wskazując, że sytuacja w tym kraju usprawiedliwia rozpoczęcie procedury, która może zakończyć się sankcjami. Przegłosowanie rezolucji w tej sprawie to następstwo kwietniowej debaty w PE, podczas której węgierskie władze były krytykowane m.in. za ustawę dotyczącą szkolnictwa wyższego.

 

PAP