Jak podawała policja, w niedzielę w Chorzowie sędzia, jadąc prywatnym samochodem, nie zatrzymała się przed znakiem "Stop" i zderzyła się z prawidłowo jadącym oplem. Powiedziała policjantom, że jest sędzią, ale nie zasłaniała się immunitetem i poddała badaniu alkomatem, które dało wynik 2,4 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Kobiecie pobrano też krew do dodatkowych badań i zwolniono ją do domu.

 

Po przekazanej wcześniej telefonicznej informacji o kolizji prezes katowickiego sądu okręgowego otrzymał już pisemną informację z prowadzącej postępowanie Prokuratury Okręgowej w Katowicach.

 

Procedura odwołania

 

Według komunikatu zamieszczonego we wtorek na stronie sądu, prezes wszczął procedurę odwołania Beaty B. z funkcji przewodniczącego wydziału (według informacji ze strony sądu Beata B. orzekała w Wydziale Cywilnym, była też przewodniczącą Wydziału Ksiąg Wieczystych) oraz przekazał dokumentację dotyczącą zdarzenia prezesowi sądu w Siemianowicach Śląskich. Ten zarządził natychmiastową przerwę w wykonywaniu czynności służbowych sędziego.

 

Ponadto prezes Sądu Okręgowego w Katowicach wystąpił do zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego o podjęcie czynności dyscyplinarnych wobec sędzi - głosi komunikat.

 

Beacie B. grożą konsekwencje dyscyplinarne i karne. Prokurator może wystąpić do sądu dyscyplinarnego o uchylenie jej sędziowskiego immunitetu. Sędzia Beata B. mieszka w Katowicach, od lat pracuje w sądzie w Siemianowicach. Orzeka w tamtejszym wydziale cywilnym.

 

PAP