To w tej części zamku, 11 maja osunął się słup, który pociągnął za sobą fragmenty sklepienia. W katastrofie nikt nie ucierpiał - ta część budowli, była wyłączona z użytkowania od dwóch tygodni po tym, jak stwierdzono pęknięcia.

 

Uszkodzone zostały: Sala Elżbietańska, Sala Króla Eryka Pomorskiego, część budynku na dole, w której były szatnia i hol wejściowy oraz sala Teatru przy Krypcie.

 

SLD chce, by komisja śledcza zbadała, czy w działaniach Urzędu Marszałkowskiego po katastrofie nie było nieprawidłowości. Jak argumentuje Wieczorek, zamek jest częścią majątku województwa zachodniopomorskiego, a odpowiedzialnym za gospodarowanie tym majątkiem jest zarząd województwa z marszałkiem na czele. 

 

-  W ramach zamku powołano już grupy ekspertów zajmujących się sprawą, prace prowadzi też prokuratura - mówi polsatnews.pl Gabriela Wiatr, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego.

 

"Czynienie z katastrof, dramatycznych wypadków i zdarzeń wywoływanych siłami natury kwestii politycznej, jest skrajnie niegodne. Jest ono przykładem najgorszych praktyk przenoszonych z polityki polskiej do świata samorządu. Katastrofy, awarie, zdarzenia losowe zdarzały się, zdarzają się i będą się zdarzać, zawsze jednak łączyły one ludzi w trosce i stanowiły okazję do refleksji. Refleksji tej, jak widać opozycji brak, nad czym należy ubolewać" - komentuje rzecznik urzędu w przesłanym nam oświadczeniu.

 

"Nie mieści się w żadnym katalogu norm"

 

"Za stan techniczny budynku w zakresie dających się przewidzieć okoliczności odpowiedzialny jest administrator terenu, czyli Zamek. Do prokuratury należy stwierdzenie, czy w czasie eksploatacji doszło do jakichkolwiek nieprawidłowości. Obecnie znane fakty wskazują na to, że dyrekcja Zamku w czasie zdarzenia zareagowała właściwie, zabezpieczając zagrożony teren, dzięki czemu żaden człowiek nie został ranny czy wręcz nie stracił życia. O braku wpływu niedawnych inwestycji na obecną sytuację mówią zgodnie eksperci budowlani" - głosi oświadczenie.

 

"Wykorzystywanie przez opozycję tego dramatycznego wydarzenia, jako okazji do politycznych popisów oraz pognębienia dyrekcji Zamku jest trudne do skomentowania. Każdy człowiek jest w stanie sam ocenić te czyny. Wykorzystywanie katastrof, w szczególności powodowanych nieprzewidywalnym działaniem sił natury nie mieści się w żadnym katalogu dopuszczalnych norm, stanowiąc przykład wyjątkowej nieprzyzwoitości" - podkreśla Urząd Marszałkowski.

 

Jak zaznacza Wiatr, osunięcie się kolumny może mieć różne przyczyny. - Pojawiła się taka hipoteza, że zamek został zbudowany na ruinach dawnej budowli i to ona nie wytrzymała. Ale dowiemy się tego dopiero, kiedy zostaną przeprowadzone odpowiednie prace geologiczne - informuje.

 

Decyzja o tym, czy komisja rewizyjna powinna zająć się katastrofą, do jakiej doszło w Szczecinie, ma zostać podjęta przez radnych w poniedziałek. Szanse na to, że będzie ona pozytywna, nie są jednak bardzo duże ze względu na fakt, że koalicja PO-PSL, z której wywodzi się marszałek Olgierd Geblewicz, przeciwnik tego pomysłu, ma większość w Sejmiku.

 

polsatnews.pl, radioszczecin.pl