Jak poinformowała w poniedziałek rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Tatiana Paszkiewicz, prokuratura zastosowała wobec Marka Ł. jako dodatkowy środek zapobiegawczy zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi.

 

- Decyzja o uzupełnieniu zarzutów to efekt kolejnych wnioskowanych przez prokuratora nadzorującego śledztwo przesłuchań pokrzywdzonych, realizowanych przed sądem, w obecności biegłego psychologa. Jednocześnie kontynuowane są przesłuchania świadków - osób z kręgu pacjentek podejrzanego - celem wytypowania ewentualnych kolejnych pokrzywdzonych - wyjaśniła Paszkiewicz.

 

Pokrzywdzone kobiety

 

Zaznaczyła, że na bieżąco, gdy zachodzą podstawy, prokuratura kieruje również wnioski do sądu o przeprowadzenie przesłuchania wytypowanych osób. - Aktualnie do sądu zostało złożonych dziewięć takich wniosków - dodała.

 

Markowi Ł. łącznie zarzuca się 48 przestępstw, polegających na doprowadzeniu 37 pokrzywdzonych pacjentek, w tym małoletniej poniżej 15 lat, do tzw. innych czynności seksualnych podczas badań onkologicznych.

 

Do przestępstw miało dochodzić między 2005 a 2015 rokiem, ale większość z nich ma przypadać na lata 2013-2015. Zdaniem śledczych, ofiarami chirurga onkologa były głównie pacjentki jednej z publicznych poradni onkologicznych w Gdańsku.

 

Środki zapobiegawcze

 

Wobec podejrzanego, decyzją sądu - po tym, jak nie został uwzględniony wniosek prokuratury o areszt - jako środki zapobiegawcze zastosowano poręczenie majątkowe w wysokości 20 tys. zł oraz dozór policji. Następnie, sąd odwoławczy, po złożeniu zażalenia przez prokuraturę, zawiesił Marka Ł. w wykonywaniu zawodu lekarza na czas trwania postępowania.

 

Jednocześnie prokuratura zastosowała dwa dodatkowe środki zapobiegawcze wobec Marka Ł.: zakaz opuszczania kraju oraz zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi.

 

Lekarzowi grozi do 10 lat więzienia.

 

PAP