"Takich sytuacji można uniknąć, gdy na komisariatach będzie dostęp do adwokata". RPO o śmierci Igora Stachowiaka

Polska
"Takich sytuacji można uniknąć, gdy na komisariatach będzie dostęp do adwokata". RPO o śmierci Igora Stachowiaka
Polsat News

Takich sytuacji, jak śmierć 25-letniego Igora Stachowiaka we wrocławskim komisariacie, można uniknąć, gdy na komisariatach zatrzymani będą mieć od razu dostęp do adwokata - uważa Rzecznik Praw Obywatelskich. RPO od ubiegłego roku prowadzi postępowanie wyjaśniające w tej sprawie.

RPO odniósł się do sprawy po opublikowaniu w sobotę reportażu "Śmierć na komisariacie" w TVN24. Jak poinformował, jego biuro podjęło ją z urzędu, na podstawie doniesień medialnych. "Od samego początku Rzecznik Praw Obywatelskich informuje po kolei wszystkie organy ścigania zajmujące się sprawą o swoim zainteresowaniu stanem postępowania. Zaznaczono, że dopóki trwa postepowanie przygotowawcze, więcej w tej konkretnej sprawie zrobić nie może" - napisano w komunikacie rzecznika.

 

Jak podkreślono, w uwagi na to, że postępowanie przygotowawcze jest nadal w toku, RPO nie ma ustawowych środków prawnych, by w nim uczestniczyć. Stale jednak przygląda się tej sprawie, prosząc prokuraturę o informację.

 

Zmarł pomimo reanimacji

 

O tym, co się może dziać na komisariatach, kiedy zatrzymanym nie jest zapewniona natychmiastowa pomoc prawna, RPO informował w kwietniu; wystąpił również do ministra sprawiedliwości, by każda osoba zatrzymana przez policję albo inne uprawnione służby od samego początku miała zagwarantowany dostęp do adwokata.

 

25-letni Igor Stachowiak został zatrzymany 15 maja 2016 r. na wrocławskim rynku; policja poszukiwała go za oszustwa. Według funkcjonariuszy, mężczyzna był agresywny i dlatego musieli użyć paralizatora. Po przewiezieniu na komisariat mężczyzna stracił przytomność i pomimo reanimacji zmarł. Według pierwszej opinii lekarza, przyczyną śmierci była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa.

 

Ewentualne zarzuty dopiero po uzyskaniu opinii biegłych

 

TVN24 wyemitował w sobotę drastyczne materiały, które zostały zarejestrowane na komisariacie przy ulicy Trzemeskiej we Wrocławiu tuż przed śmiercią Igora Stachowiaka. W materiale pokazano zapis z kamery paralizatora, którego kilkakrotnie użyto wobec mężczyzny. Zaraz potem Komenda Główna Policji zapewniła, że powołuje zespół kontrolny do wyjaśnienia sprawy. Prowadząca postepowania prokuratura w Poznaniu podała, że zarzuty konkretnym osobom będzie można postawić dopiero po uzyskaniu opinii biegłych z wyspecjalizowanego laboratorium kryminalistycznego.

 

PO w związku ze sprawą zatrzymania i śmierci 25-latka domaga się powołania komisji śledczej i dymisji wiceministra spraw wewnętrznych i administracji Jarosława Zielińskiego.

 

PAP

zdr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze