Szpitalna koszula, która ma zastąpić pielęgniarkę. Będzie gotowa za trzy lata

Technologie

Inteligentna szpitalna koszula zastąpi pielęgniarkę. Zmierzy ciśnienie, zbada oddech i temperaturę. Pracują nad nią naukowcy z Belgii, Niemiec i Holandii. Prototyp wynalazku, który może na zawsze zmienić opiekę szpitalną, udało się obejrzeć korespondentce Polsat News Dorocie Bawołek.

Bez ciśnieniomierza, termometru i - co najważniejsze - bez kabli - już wkrótce opieka nad pacjentem może stać się dużo prostsza, a pobyt w szpitalu - przyjemniejszy. 


- Taki bezprzewodowy pomiar danych medycznych sprawi, że pacjent będzie mógł cieszyć się większą autonomią - zapewnia Annick Pierrard z Uniwersytetu ULG w Liege.

 

Czujniki w szpitalnej koszuli


Dane o ciśnieniu, oddechu, dotlenieniu czy temperaturze pacjenta będą zbierały specjalne czujniki umieszczone w szpitalnej koszuli.


- Te informacje będą następnie spływały automatycznie do komputera doktora - wyjaśnia Francois Dupontz firmy Microsys.


Pielęgniarki nie będą więc musiały, jak dotąd, wpisywać ich do bazy danych. Za to będą na bieżąco wiedziały, co dzieje się z hospitalizowanym.


- Do tej pory informacje o stanie pacjenta dotyczyły tylko chwil, w których odbywały się pomiary, więc łatwo było przeoczyć jakieś nieprawidłowości, do których doszło w innym czasie – stwierdza Valerie Rossigno, pielęgniarka ze Szpitala Uniwersyteckiego w Liege.

 

Musi być odporna na częste pranie


Te i inne oczekiwania służb medycznych próbują zrealizować nie tylko naukowcy, ale również producenci tekstyliów.


- Ponieważ koszula będzie używana w szpitalach, to bardzo ważne jest, by była odporna na częste pranie. Czujniki muszą więc być albo zamknięte w specjalnych wodoszczelnych kapsułach, albo być usuwane na czas czyszczenia - zauważa Virginie Canart z koncernu Centexbel.


Inteligentna koszula ma być gotowa już za 3 lata, a wtedy może całkowicie zrewolucjonizować opiekę szpitalna na świecie.


Polsat News

grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze