Jak dodał Schetyna, PO oczekuje również "pełnej informacji ze strony ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Błaszczaka w tej kwestii, dotyczącej tej tragicznej historii".

 

- Oczekujemy tej informacji na najbliższym posiedzeniu Sejmu. Wniosek w tej sprawie złożymy w najbliższy poniedziałek - zapowiedział lider Platformy.

 

"Widzimy, jak źle funkcjonuje państwo PiS"

 

Jak mówił, PO oczekuje także powołania komisji śledczej. - W takiej sytuacji, kiedy prokuratura prowadzona jest przez polityka rządzącej partii, kiedy Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji prowadzone jest także przez jego partyjnego kolegę, nie możemy się zgodzić, że brak obywatelskiej, parlamentarnej kontroli będzie pozwalać na takie tragiczne historie - podkreślił lider PO.

 

- Dzisiaj mówimy bardzo wyraźnie - nie możemy zostawić tej kwestii - mówił Schetyna. Jego zdaniem ta historia pokazuje nie tylko dramat człowieka, ale także "dramat dotyczący praw obywatelskich, podstawowych wolności".

 

- W tej dramatycznej historii jak w soczewce widzimy, jak źle funkcjonuje państwo PiS. W jaki sposób łamie prawa obywatelskie, podstawowe wolności i prawa człowieka. Dlatego tych spraw nie zostawimy i mówimy: dość - oświadczył Schetyna.

 

Budka: "nie mamy niezależnej prokuratury"

 

Poseł PO Borys Budka powiedział, że po wypadku rządowej limuzyny w Oświęcimiu "widział innego młodego człowieka zastraszonego przez polityków PiS, na którego wydano wyrok, zanim w ogóle zajął się nim sąd".

 

- Pamiętamy też, co działo się w Gdańsku. Gdy chodziło o córkę radnej PiS to minister Błaszczak potrafił wydać wyrok na polskich policjantów. Ale tu, we Wrocławiu, państwo PiS przez ponad rok nie potrafi wyjaśnić tej bulwersującej sprawy - zauważył Budka.

 

Ocenił, że tylko komisja śledcza jest w stanie wyjaśnić tę sprawę, "bo w tej chwili nie mamy niezależnej prokuratury, ale prokuraturę skrajnie upolitycznioną".

 

- Minister Ziobro nadzoruje każdego prokuratora w Polsce. Trudno jest, by prokuratorzy mieli wyjaśniać sprawę, za którą polityczną odpowiedzialność ponosi kolega z rządu, czyli pan Mariusz Błaszczak - powiedział Budka.

 

Dodał, że posłowie PO chcą też przekazać Polakom "że w tego typu trudnych sprawach nie są osamotnieni i mogą liczyć na pomoc prawną w biurach poselskich i senatorskich PO".

 

Policjanci twierdzą, że musieli użyć paralizatora

 

25-letni Igor Stachowiak został zatrzymany 15 maja 2016 r. na wrocławskim rynku; policja poszukiwała go za oszustwa. Według funkcjonariuszy, mężczyzna był agresywny i dlatego musieli użyć paralizatora. Po przewiezieniu na komisariat S. stracił przytomność i pomimo reanimacji zmarł. Według pierwszej opinii lekarza, przyczyną śmierci była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa.

 

Więcej o nowych faktach związanych ze śmiercią Igora Stachowiaka piszemy tutaj.

 

PAP