Na pytanie strażników, czy posiada jakieś substancje zabronione, kierowca odpowiedział przecząco. Miał jednak pecha, gdyż w patrolu pogranicznikom towarzyszył pies służbowy Bonnie.


Okazało się, że mężczyzna slipy miał wypchane marihuaną. Zdecydowano więc o przeszukaniu mieszkania 20-latka. Bonnie doprowadziła funkcjonariuszy do wiaderka, w którym znajdowało się 30 jednogramowych porcji suszu. W sumie pogranicznicy znaleźli 130 gramów narkotyku o czarnorynkowej wartości 5200 zł.


polsatnews.pl