- Uważam, że to jest niedopuszczalne, żeby stosować mechaniczny rozdzielnik, bo to wtedy przypomina, że tych uchodźców traktuje się jak przedmiot. Mówi się im: od tego rzędu, do tego rzędu pójdziecie do Polski, wy pójdziecie na Słowację. To jest bardzo niehumanitarne, już nie mówiąc o tym, czy ci ludzie chcą w ogóle przyjść do Polski - powiedział były premier Leszek Miller.

 

Zdaniem Waldemara Pawlaka Komisja Europejska nie powinna mówić, że Polska musi przyjąć uchodźców tylko zapytać: "ilu migrantom pomożecie w ich trudnej sytuacji życiowej". Według byłego premiera, wszystkie kraje powinny jasno i wyraźnie zadeklarować gotowość pomocy.

 

"Błazen z tytułem profesorskim"

 

Goście Jarosława Gugały odnieśli się także do wypowiedzi sędziego Trybunału Konstytucyjnego prof. Lecha Morawskiego. 9 maja Morawski był gościem konferencji naukowej w Oksfordzie, na której - według mediów - miał mówić m.in. o korupcji wśród sędziów TK i Sądu Najwyższego oraz że "czołowi polscy politycy są skorumpowani".

 

- W tym przypadku mamy do czynienia z utytułowanym błaznem. Błaznem z tytułem profesorskim niestety. Ja nie rozumiem, jak poważny człowiek, który w dodatku jeszcze jest sędzią TK, może stawiać się w takiej sytuacji - powiedział Leszek Miller.

 

- Sędzia Morawski swoją wypowiedzią na konferencji w Oksfordzie wystawił negatywną opinię rządom Prawa i Sprawiedliwości. Była to najbardziej krytyczna opinia o stanie państwa pod obecnymi rządami - podkreślił Waldemar Pawlak.

 

polsatnews.pl