"Lech Kaczyński uczynił wiele dla pojednania między naszymi narodami". Odsłonięcie tablicy byłego prezydenta na Ukrainie

Świat
"Lech Kaczyński uczynił wiele dla pojednania między naszymi narodami". Odsłonięcie tablicy byłego prezydenta na Ukrainie
commons.wikimedia.org/Kancelaria Prezydenta RP/CC BY-SA 3.0

Tragicznie zmarły w 2010 roku prezydent Polski Lech Kaczyński zapamiętany został na Ukrainie jako polityk, który rozumiał, jak ważna jest ona dla Europy i uczynił wiele dla porozumienia polsko-ukraińskiego - twierdzą rozmówcy PAP w Kijowie. W sobotę w Żytomierzu odsłonięta zostanie tablica pamięci Lecha Kaczyńskiego.

Nad Dnieprem zmarły polski prezydent uważany jest za przyjaciela Ukrainy.

 

- Na Ukrainie pamięć o Lechu Kaczyńskim jest żywa i bardzo dobra. Rozumiał on, jak istotna jest Ukraina dla Europy i naszego regionu, wspierał ją w trudnych chwilach i działał na rzecz pojednania naszych narodów - powiedział Jurij Rudnicki, dziennikarz specjalizujący się w stosunkach polsko-ukraińskich.

 

Przypomniał spotkania prezydentów Kaczyńskiego i Wiktora Juszczenki w Hucie Pieniackiej oraz w Pawłokomie, gdzie oddali hołd pamięci pomordowanym w latach drugiej wojny światowej Polakom i Ukraińcom.

 

"Kaczyński był prawdziwym piłsudczykiem"


- Podczas uroczystości w Pawłokomie (w 2006 roku) ze strony dwóch prezydentów padły historyczne słowa o konieczności przeproszenia i przebaczenia za dawne winy. Był to naprawdę ogromny krok ku pojednaniu, który Ukraińcy wciąż pamiętają - podkreślił dziennikarz.

 

Rudnicki uważa, że charakterystyczną cechą Lecha Kaczyńskiego był racjonalizm, którego - jak zaznaczył - brakuje dziś wielu politykom i który jest mało widoczny w obecnych relacjach polsko-ukraińskich.

 

- Przypominam sobie stary polski film „Zabić prezydenta”, w którym Gabriel Narutowicz mówi: jestem patriotą, ale takim, który rozumie polskość jako racjonalizm, a nie szaleństwo. Dla mnie Lech Kaczyński jest właśnie takim człowiekiem. Był prawdziwym piłsudczykiem – powiedział.

 

"Solidarność polityków najwyższego szczebla była unikalna"


Politolog Wołodymyr Cybulko przypomniał m.in. o poparciu Lecha Kaczyńskiego dla starań Ukrainy i Gruzji o wejście do NATO oraz zainicjowanym przez niego wyjeździe do Gruzji podczas wojny w Osetii Południowej w 2008 roku, w którym uczestniczyli także ówcześni prezydenci: Ukrainy - Juszczenko, Litwy - Valdas Adamkus, Estonii - Toomas Ilves oraz premier Łotwy Ivars Godmanis.

 

- Taka solidarność polityków najwyższego szczebla z państw Europy Środkowej była unikalna. Ich wspólny lot do Gruzji wstrząsnął Rosjanami i pokazał, że miękkie formy sprzeciwu mogą czasami przynieść większe efekty, niż bezpośredni opór z bronią w ręku - podkreślił.

 

Cybulko zaznaczył, że Lech Kaczyński ostrzegał wówczas w Tbilisi, że Rosja nie zatrzyma się na agresji wobec Gruzji mówiąc: „Dziś świetnie wiemy, że dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę”. - Były to słowa, które świadczyły o wielkim doświadczeniu i intuicji politycznej - stwierdził.

 

"Ukraińcy są mu wdzięczni"


Deputowany Rady Najwyższej (parlamentu) Ukrainy Mykoła Kniażycki ocenił, że pamięć o Lechu Kaczyńskim jest gwarancją pozytywnego rozwoju stosunków ukraińsko-polskich.

 

- Ukraińcy są mu wdzięczni za wsparcie, udzielane naszemu krajowi. Dziś jest nam przykro, że elementem życia politycznego stają się niektóre sprawy z przeszłości, tym bardziej, że jest to wykorzystywane przez Rosję dla skłócenia naszych narodów. Ale wierzę, że zwycięży to, co jest w naszej historii dobre i pamięć o Lechu Kaczyńskim i wielu innych Polakach, którzy pomagali w budowaniu niepodległej Ukrainy jest gwarancją tego, że nasze relacje pozostaną normalne - powiedział Kniażycki.

 

PAP

prz/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze