Ławrow zarzucił UE, że próbuje narzucać "nastroje rusofobiczne"

Świat
Ławrow zarzucił UE, że próbuje narzucać "nastroje rusofobiczne"
PAP/EPA/YIANNIS KOURTOGLOU/POOL

Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow oświadczył w czwartek w Nikozji, że Moskwa docenia stanowisko Cypru, który - jak zauważył - nie poddaje się "nastrojom rusofobicznym". Rosyjski minister zarzucił Unii Europejskiej, że próbuje narzucać takie nastroje.

Na spotkaniu w Nikozji z szefem dyplomacji Cypru Joannisem Kasulidisem Ławrow powiedział, że Cypr "nie poddaje się nastrojom rusofobicznym", natomiast "opowiada się za przezwyciężeniem obecnego nienormalnego okresu w stosunkach między UE i Federacją Rosyjską".

 

Zapewnił, że Rosja jest zainteresowana "powrotem dialogu (z UE) do jego zwykłego nurtu". Zarzucił następnie Unii Europejskiej, że "próbuje grać do jednej bramki".

 

"Władze w Kijowie pod bardzo silnym wpływem najbardziej radykalnych sił w społeczeństwie"

 

Według Ławrowa Rosja w ciągu ostatniego półtora roku drogą nieoficjalną przekazywała swoje pomysły dotyczące sposobu uregulowania kontaktów pomiędzy Komisją Europejską i Eurazjatycką Komisją Gospodarczą (ciałem wykonawczym utworzonej pod egidą Moskwy poradzieckiej Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej). Rosyjski minister powiedział, że Moskwa jest gotowa "przedyskutować reakcję na te dokumenty" i zauważył, że reakcja ta ze strony KE "jeszcze nie nastąpiła".

 

Szef rosyjskiego MSZ zarzucił również władzom Ukrainy, że "nie chcą lub nie są w stanie wywiązać się ze swojej części pracy w ramach porozumień mińskich". Oświadczył, że władze w Kijowie "są pod bardzo silnym wpływem najbardziej radykalnych sił w społeczeństwie".

 

Celem porozumień mińskich jest uregulowanie konfliktu na wschodzie Ukrainy. UE nałożyła na Rosję sankcje w odpowiedzi na aneksję Krymu w 2014 roku i politykę Moskwy wobec Ukrainy. W marcu 2014 roku na Krymie odbyło się referendum w sprawie przynależności półwyspu, które społeczność międzynarodowa uznała za nielegalne.

 

PAP

pam/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze