Hiszpańskie gazety ujawniły raport śledczych centralnego wydziału operacyjnego Gwardii Cywilnej, z którego wynika, że madryckie struktury Partii Ludowej wykorzystały publiczne fundusze na kampanię przed wyborami parlamentarnymi. Aby ukryć nadużycie, wystawiano fikcyjne faktury.

 

"Faktury wystawiano np. na szkolenia z zakresu obsługi kamery i przygotowania rejestracji audiowizualnej wydarzeń, a także na dni projektowania graficznego oraz reklamy drukowanej. Kursy te nigdy się nie odbyły" - ujawnił dziennik "El Pais".

 

Według mediów na trop oszustwa policja wpadła w lutym 2016 roku podczas rewizji w domu jednego z organizatorów szkoleń. W jego komputerze natrafiono na informacje o podejrzanych wydatkach na działania reklamowe ściśle związane z kampanią wyborczą madryckich struktur Partii Ludowej.

 

Wartość nielegalnych faktur - między 2 tys. a 180 tys. euro

 

Śledczy ustalili, że przekierowywanie publicznych środków następowało przy udziale powiązanej z PP fundacji oraz kilku spółek. Wartość ujawnionych w raporcie nielegalnych faktur oscyluje pomiędzy 2 tys. a 180 tys. euro.

 

Śledztwo policyjne jest kolejnym już dochodzeniem dotyczącym defraudowania publicznych pieniędzy przez polityków Partii Ludowej. W kwietniu 2016 roku policja zatrzymała byłego prezydenta Wspólnoty Madrytu - jednego z autonomicznych regionów Hiszpanii - Ignacio Gonzaleza oraz jedenaście innych osób podejrzewanych między innymi o korupcję, pranie pieniędzy i defraudację środków publicznych. Były wpływowy polityk PP, który do ubiegłego roku stał na czele jej madryckich struktur, miał również wyprowadzać pieniądze ze spółek miejskich, przeznaczając je na działalność swej partii.

 

Choć hiszpańscy ludowcy przegrali z socjalistami wybory parlamentarne w 2008 roku, to do władzy doszli już trzy lata później w następstwie przedterminowego głosowania. Przewodzący ugrupowaniu od 2004 roku Rajoy dwukrotnie - w 2011 i 2016 roku - stawał na czele rządu.

 

PAP