- Walka z rajami podatkowymi jest jedną wielką batalią o wyższy CIT. To robimy - dodał. - Mamy kilkanaście nowych akcji i ustaw w "pipeline" (...), które będą uszczelniały ten podatek - dodał.

 

Morawiecki powiedział, że dochody z CIT "ładnie wzrosły", niemniej pozycja tego podatku w budżecie jest dużo mniejsza niż VAT. Wskazał, że jeden procent z CIT daje 300 mln zł, a jeden procent z VAT prawie 1,5 mld zł.

 

Wicepremier pytany był także, czy wzrost PKB w tym roku może się zbliżyć lub osiągnąć poziom 4 proc. (rząd w budżecie założył 3,6 proc. wzrost PKB w całym roku). - Tak, jak z pokorą trzymaliśmy wzrost gospodarczy w zeszłym roku na pewnym poziomie, tak samo teraz na razie utrzymujemy te prognozy, które mamy - powiedział. Dodał, że ryzyko jest w górę. - Czyli jest ryzyko przekroczenia 3,6 proc. (wzrostu PKB - PAP), a raczej taka możliwość - zaznaczył.

 

Uszczelnianie VAT

 

Uszczelnienie podatku VAT w 2018 r. musi dać dwadzieścia kilka, trzydzieści miliardów złotych - zapowiedział w środę wicepremier Mateusz Morawiecki. Wyjaśnił, że wartość transferów społecznych w przyszłym roku sięgnie 50-55 mld zł.

 

- Konstruując Plan na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju bierzemy pod uwagę wszystkie elementy gospodarki i staramy się w taki sposób je harmonizować, żeby rozwój był od strony makrogospodarczej, społecznej i mikroekonomicznej zrównoważony - mówił wicepremier, minister finansów i rozwoju Mateusz Morawiecki w środę podczas konferencji pt. "Na drodze zrównoważonego rozwoju", zorganizowanej przez portal wGospodarce.pl wraz z Polskim Funduszem Rozwoju.

 

Powiedział, że konieczne było wykonanie gestów społecznych w postaci programu Rodzina 500 plus, darmowych leków dla seniorów (75 plus), czy obniżenia wieku emerytalnego. - Łącznie weszliśmy bardzo głęboko w transfery społeczne w wielkości 50-55 mld zł w 2018 r. (...), to drugi deficyt budżetowy Polski - wskazał.

 

Jak wyjaśnił, pieniądze na transfer społeczny będą pochodziły z uszczelnienia systemu podatkowego. Wskazał, że przez ostatnie 8 lat podatek VAT "oscylował między 110, a 120 miliardów" złotych. Przypomniał, że w tym czasie podatek ten został podniesiony z 22 proc. na 23 proc., co daje ok. 6 mld zł.

 

PAP