Do ataku miało dojść we wtorek. Ukraińskie władze sugerowały, że w ten sposób Rosja zemściła się za wprowadzenie przez władze w Kijowie sankcji przeciwko osobom fizycznym i firmom z Rosji.

 

- Brak jakichkolwiek szczegółów pokazuje bezzasadność tych oskarżeń - mówił Pieskow podczas rozmowy telekonferencyjnej z dziennikarzami.

 

Władze Ukrainy wprowadziły sankcje przeciwko osobom fizycznym i firmom z Rosji oraz z kapitałem rosyjskim, wśród których znalazły się popularne serwisy internetowe, takie jak Yandex, Mail.ru, Odnoklassniki oraz VKontakte. Dostęp do tych serwisów zostanie zablokowany na trzy lata.

 

Dekret w tej sprawie podpisał we wtorek prezydent Poroszenko. Listę osób i podmiotów opracowała i zatwierdziła pod koniec kwietnia ukraińska Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony.

 

PAP