Ze względu na tajemnicę lekarską wicedyrektor nie mógł mówić o szczegółach leczenia Magdaleny Żuk.

 

O sprawę została zapytana prokurator Ewa Węglarowicz-Makowska, naczelnik I Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze i szefowa specjalnego zespołu badającego śmierć Polki w Egipcie, którego członkowie przedstawili we wtorek informacje ze śledztwa.

 

To  jeden z wątków

 

- Wątek ewentualnego załamania psychicznego jest badany, materiał dowodowy jest przez cały czas zbierany i dokumentacja jest cały czas zbierana - odpowiedziała.

 

Potwierdziła, że o prokuratura zwracała się o dokumentację do różnych placówek medycznych w sprawie leczenia Magdaleny Żuk.

 

Na pytanie dziennikarzy, czy Żuk leczyła się psychiatrycznie, Węglarowicz-Makowska odpowiedziała, że "są to dane wrażliwe" i obecnie śledczy "nie udzielają żadnych informacji" z tym związanych.

 

Zmarła 6. dnia pobytu w Egipcie

 

Według wstępnych ustaleń 27-letnia Magdalena Żuk 25 kwietnia poleciała do kurortu Marsa-Alam na wycieczkę. Po dwóch dniach partnera kobiety, który miał z nią kontakt telefoniczny, zaniepokoiło jej zachowanie; zaplanował jej wcześniejszy powrót do kraju.

 

Ze względu na pogarszający się stan zdrowia kobieta trafiła do szpitala. Do Egiptu przyjechał jej znajomy, aby zabrać ją do Polski. 30 kwietnia w szpitalu dowiedział się, że kobieta nie żyje; zmarła w wyniku obrażeń wskutek upadku z pierwszego lub drugiego piętra szpitala, w którym przebywała uprzednio w Marsa-Alam.

 

Zobacz, co jeszcze powiedzieli śledczy podczas wtorkowej konferencji.

 

 

Pełnomocnik rodziny Magdaleny Żuk udzielił zgody Polsat News na publikowanie wizerunku oraz danych osobowych kobiety.

 

wp.pl, polsatnews.pl