Sasin: wybory samorządowe i referendum jednego dnia to dobry pomysł

Polska
Sasin: wybory samorządowe i referendum jednego dnia to dobry pomysł
Polsat News

To dobry pomysł, aby wybory samorządowe i referendum zapowiedziane przez prezydenta Andrzeja Dudę odbyło się w tym samym czasie - powiedział we wtorek poseł PiS Jacek Sasin.

- Jeśli już idziemy do wyborów, a do wyborów samorządowych będziemy szli, to moglibyśmy przy tej samej okazji oddać głos w referendum, które zapowiedział prezydent - powiedział Sasin w Programie Pierwszym Polskiego Radia.

 

Podkreślił, że jest problem prawny dotyczący tego, czy w lokalach mogłaby być tylko jedna komisja, czy musiałyby pracować dwie: wyborcza i referendalna. Według Sasina "pewnym absurdem" byłoby, gdyby trzeba było organizować dwie komisje. - Oddzielne urny - tak. Oddzielne komisje - nie jestem przekonany - dodał.

 

Inicjatywa prezydenta

 

Prezydent podczas uroczystości w święto Konstytucji 3 maja, powiedział, że chce, aby w sprawie konstytucji odbyło się w przyszłym roku referendum - gdy przypada 100. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości.

 

W wywiadzie dla najnowszego wydania tygodnika "wSieci" prezydent powiedział, że referendum mogłoby się odbyć 11 listopada 2018 r. albo w tym okresie. 11 listopada 2018 r. to również wynikająca z Kodeksu wyborczego data wyborów samorządowych. W ubiegłym tygodniu PKW oświadczyła, że wybory samorządowe nie powinny być przeprowadzone tego samego dnia, co obchody Narodowego Święta Niepodległości.

 

Sasin odniósł się także do kwestii wprowadzenia dwukadencyjności w samorządach. Prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował w poniedziałek, że PiS w dalszym ciągu opowiada się za wprowadzeniem zasady dwukadencyjności dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, jednak nie wejdzie ona w życie przed przyszłorocznymi wyborami samorządowymi. Podkreślił, że przy tworzeniu list wyborczych i ustalaniu kandydatów w poszczególnych regionach będą brani pod uwagę m.in. ludzie młodzi, którzy - jak ocenił - "wykazują wielką energię i którzy kojarzą się obywatelom, wyborcom ze zmianą".

 

Sasin podkreślając, że PiS nie wycofuje się co do zasady z dwukadencyjności w wyborach wójtów, burmistrzów, prezydentów miast, mówił, że jest to mechanizm, który spowoduje wymianę w samorządach.

 

"Zdajemy sobie sprawę, że wybory po prostu trzeba wygrać"

 

- Nie jesteśmy głusi, PiS nie jest partią, która zafiksowuje się na swoich pomysłach - dodał. Zaznaczył, że wątpliwości dotyczyły nie tylko konstytucyjności, o czym mówił m.in. prezydent Duda, ale także zasady m.in. "czystości gry", by tego rodzaju fundamentalną zmianę poprzedzić dłuższym okresem karencji.

 

Sasin stwierdził, że kandydaci w wyborach zostaną przedstawieni najwcześniej jesienią, najpóźniej do końca roku. Pytany, czy "młodym, energicznym" kandydat na prezydenta Warszawy będzie poseł PiS Jarosław Krajewski, odparł: "Zobaczymy". - Nasi przeciwnicy wmawiali nam i opinii publicznej, że chcemy przez jakieś sztuczki ułatwić sobie wygranie wyborów samorządowych. To jest nieprawda. Zdajemy sobie sprawę, że wybory po prostu trzeba wygrać - dodał.

 

Poseł PiS powiedział, że "nie jest w stanie sobie wyobrazić", by Zjednoczona Prawica - współtworzona przez PiS, Solidarną Polskę i Polskę Razem - nie wystawiła wspólnych list w wyborach samorządowych w 2018 r. - Jeśli poważnie traktujemy projekt Zjednoczonej Prawicy, to nie wyobrażam sobie, by ten projekt nie funkcjonował w wyborach samorządowych - powiedział. Zastrzegł, że decyzja w tej sprawie należy do liderów partii tworzących Zjednoczoną Prawicę.

 

Odnosząc się do kwestii metropolii warszawskiej Sasin powiedział, że temat ustawy metropolitalnej dla Warszawy kiedyś musi wrócić. Ocenił, że w tej chwili nie ma warunków, by "normalnie i bez emocji" o projekcie metropolitalnym rozmawiać.

 

PAP

dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze