Ikonę testowano w maju ubiegłego roku w odpowiedzi na liczne posty związane z Dniem Matki. W zeszłym roku użytkownicy wrzucili ponad 105 mln postów z okazji tego święta. W tym roku Facebook przypominał o nim, proponując m.in. wysłanie personalizowanej kartki i filtry na zdjęcia.

 

 

Emocje w cenie

 

Ikony emocji wprowadzone w serwisie od 2016 roku są dla Facebooka cennym źródłem informacji o nastrojach użytkowników. Ze śledztwa przeprowadzonego przez gazetę "The Australian" wynika, że portal monitoruje informacje o samopoczuciu i nastrojach na znacznie głębszym poziomie.

 

Szczególnie interesujące dla Facebooka są młode osoby o chwiejnym poczuciu własnej wartości. Zbierane informacje mają dotyczyć m.in. tego, czy użytkownicy czują się zestresowani, "bezużyteczni" i czy mają problemy z odżywianiem. Dane miały być sprzedawane reklamodawcom, żeby przekaz był bardziej skuteczny.

 

"Facebook nie dysponuje narzędziami, które pozwalają grupować ludzi na podstawie ich stanu emocjonalnego" - informowały władze Facebooka, odcinając się od tych doniesień. Według portalu badania australijskiego naukowca, na którym opierali się dziennikarze miał jedynie pomóc reklamodawcom "zrozumieć, jak ludzie wyrażają się w mediach społecznościowych".

 

The Verge, News.sky.com, cbc.ca, polsatnews.pl