"Osoby z chorobą Alzheimera nie napotykają formalnych przeszkód w dostępie do badań diagnostycznych oraz leczenia (ze strony służby zdrowia) i opieki (ze strony pomocy społecznej). Jednak skuteczność i efektywność tych rozwiązań budzi bardzo poważne zastrzeżenia" - uważa NIK.

 

Według NIK pacjenci z Alzheimerem wymagają zindywidualizowanego podejścia, zaś istniejące rozwiązania nie są nastawione na wczesne wykrycie zagrożenia chorobą, brakuje np. badań przesiewowych dla osób w wieku senioralnym, ale także mechanizmów dających możliwość szybkiej diagnozy, a potem podjęcia wielospecjalistycznego leczenia i rehabilitacji na wczesnym etapie rozwoju choroby.

 

Liczba chorych rośnie

 

Wiceminister zdrowia Zbigniew Król mówił podczas zorganizowanego w NIK panelu ekspertów, że "Alzheimer nie ma w dalszym ciągu udowodnionej etiologii, jego przyczyna jest nieznana, a proces leczenia trudny. Jego zdaniem, robienie badań przesiewowych w nieokreślonej w grupie ryzyka populacji jest nieuprawnione. Dodał, że Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji poproszona o wskazanie rekomendacji, nie znalazła danych, które by predestynowały do podjęcia takiego działania.

 

NIK sygnalizuje, że liczba chorych na Alzheimera rośnie i szacuje, że w Polsce może to już być nawet pół miliona osób. "Do 2050 roku liczba ta - według różnych szacunków - wzrośnie nawet czterokrotnie" - podała Izba. NIK uważa, że ani minister zdrowia ani minister rodziny nie mają rzetelnych informacji na temat skali zjawiska, liczby chorych, ani kosztów leczenia i opieki.

 

Pamięć nie jest badana

 

- Mamy wiedzę na temat tego, ile wydaje NFZ na opiekę nad osobami z Alzheimerem - odpowiedział Król. Jak mówił, koszty leków dotyczą konkretnych molekuł, a nie rozpoznań. Odnosząc się do braku danych dot. nakładów prywatnych powiedział, że resort nie jest uprawniony do zbierania danych dot. wydatków spoza NFZ i programów, finansowanych ze środków publicznych.

 

Król przypomniał, że w przeszłości realizowano program POLSENIOR, w którym badano osoby w wieku podeszłym i poinformował o trwających pracach dotyczących jego kolejnej edycji. - Wyłoniliśmy już oferenta, dyskutujemy nad umową i sfinansowaniem z ministerstwem finansów, by takie badanie powtórzyć - powiedział. Dane - jak zastrzegł - dotyczą różnych zaburzeń otępiennych.

 

NIK wskazała w raporcie, że lekarze podstawowej opieki zdrowotnej (m.in. lekarze rodzinni) generalnie nie oceniają stanu funkcji poznawczych pacjentów w wieku senioralnym. Ustalenia kontroli wskazują, że zaledwie 3 proc. Polaków w wieku 60+ miało badaną pamięć przez lekarza rodzinnego z jego własnej inicjatywy.

 

 

Obowiązek wdrożenia procedury geriatrycznej

 

Izba podała, że poza jednostkowymi przypadkami, w dokumentacji pacjentów w wieku senioralnym nie zamieszczono w wywiadzie lekarskim zapisów dotyczących stanu funkcji poznawczych czy ewentualnych symptomów wskazujących na ryzyko zmian neurodegeneracyjnych, uzasadniających skierowanie pacjentów do dalszej szczegółowej i specjalistycznej diagnostyki. Informacje w tym zakresie pozyskiwano jedynie w sytuacji, gdy zgłaszali je sami podopieczni lub członkowie ich rodzin. Obowiązek wdrożenia procedury oceny geriatrycznej został nałożony przez Ministra Zdrowia tylko na szpitale i od połowy 2016 r.

 

NIK wnioskuje o podjęcie przez Ministra Zdrowia, w ścisłej współpracy z Ministrem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej działań, mających na celu: wypracowanie i wdrożenie rozwiązań pozwalających na skuteczne rozwiązywanie problemów zdrowotnych i opiekuńczych osób z chorobą Alzheimera.

 

- Współpracujemy z Ministerstwem Rodziny Pracy i Polityki Społecznej w opracowaniu określonego systemu opieki - zapewnił wiceminister zdrowia. Dodał, że MZ skoncentrowane jest na kierowaniu określonych usług medycznych, a MRPiPS odpowiada m.in. za finansowanie świadczeń opiekunów społecznych.

 

Kontrola NIK dotyczyła lat 2014 i 2015; przeprowadzono ją w MZ i MRPiPS, pięciu urzędach wojewódzkich, pięciu urzędach marszałkowskich, pięciu zakładach opiekuńczo-leczniczych w ramach opieki długoterminowej, pięciu placówkach POZ, pięciu dziennych placówkach opieki społecznej i pięciu organizacjach pozarządowych.

 

Choroba Alzheimera to schorzenie o charakterze neurodegeneracyjnym. Choroba prowadzi do zaniku części struktur mózgowych. Skutkuje to utratą pamięci, mowy, zdolności rozumienia i oceny sytuacji, umiejętności liczenia. Chory staje się coraz mniej samodzielny, a w zaawansowanym stadium choroby staje się całkowicie zależny od wsparcia innych osób. Dostępne formy oddziaływania np. farmakoterapia i terapia psychospołeczna umożliwiają jedynie spowolnienie objawów choroby i złagodzenie jej przebiegu.

 

PAP