- W niedzielę idziemy sprzątać miasto, jedne z najbrudniejszych we Włoszech. Załóżmy żółte koszulki i zabierzmy się do sprzątania. Pokażemy, że podczas gdy inni mówią, my bierzemy się do pracy - oświadczył Renzi 7 maja po tym, gdy wygrał prawybory w partii centrolewicy.

 

W jego słowach zawarta była krytyka przede wszystkim pod adresem burmistrz Wiecznego Miasta Virginii Raggi z opozycyjnego Ruchu Pięciu Gwiazd. Centrolewica i inne środowiska zarzucają jej niekompetencje oraz niesprawne i nieudolne sprawowanie rządów.

 

Rzym jest coraz bardziej zaśmiecony i zaniedbany - podkreślają komentatorzy w mediach i krytycy burmistrz. Sytuacja pogorszyła się w ostatnich dniach, gdy włoska stolica stanęła w obliczu groźby dużego kryzysu śmieciowego, bowiem pojawiły się poważne kłopoty z wywożeniem odpadków.

 

40 parków, skwerów i ulic

 

Niedzielne sprzątanie zorganizowali działacze Partii Demokratycznej apelując do swych sympatyków do udziału w tej akcji.

 

We wszystkich dzielnicach wyznaczono łącznie ponad 40 parków, skwerów, placów i ulic, które wymagają najpilniejszego uprzątnięcia. Na liście tej są między innymi oblegane przez turystów okolice Zamku świętego Anioła, wzgórze Janikulum i kilka stacji metra.

 

Media informują, że razem z Renzim sprzątać i zamiatać będzie kilku ministrów oraz parlamentarzyści i ponad tysiąc wolontariuszy.

 

Burmistrz Virginia Raggi odpowiedziała w wywiadzie telewizyjnym, że krytyka kierowana pod jej adresem jest "śmieszna", a obecna sytuacja w mieście to rezultat wieloletnich zaniedbań.

 

PAP